Opuszczony dom i zdjęcie.
Natalie i opuszczony dom.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Natalie z dziwną obojętnością słuchała opowieści swojej przyjaciółki o nawiedzonym domu. Ann jednak tego nie widziała, bo była zbyt zajęta opowieścią. Kiedy miała zacząć snuć wątek o dziwnym zdjęciu, w jej oczach zagościł strach. Natalie zauważyła to. Powędrowała za jej wzrokiem. W drzwiach do pokoju Nat stał jej starszy brat, przebrany za wampira. Również na to patrzyła z obojętnością. Była przyzwyczajona do przebieranek Charlsa i nie wierzyła w duchy. - Charls, zachowujesz się jak dziecko. – Stwierdziła i powróciła do piłowania paznokci. Ann zdążyła już otrząsnąć się z szoku, jaki przeżyła. - Charls, nie rób tego więcej. – Poprosiła, chociaż doskonale wiedziała, że jej słowa poszły na wiatr. Brat Natalie chyba nigdy nie wyleczy się z przebieranek. - Natalie, muszę już iść, bo za pół godziny mam kolację. Na razie. – Rzuciła na obchodne. - Na razie. – Bąknęła. Natalie i Ann znają się od dzieciństwa. Ich mamy są przyjaciółkami. Ann jest wysoką blondynką o śniadej cerze. Jej głęboko niebieskie oczy oczarowują wielu chłopaków, ale ona nie daje się uwieźć adoratorom. Kocha żywe kolory. Różowy, niebieski, żółty, zielony… Nigdy nie widziano jej w ciemnych ubraniach. Natomiast Natalie jest jej całkowitym przeciwieństwem. Ubiera się wyłącznie w czerń i głęboki fiolet. Jej jasna cera, kruczoczarne włosy i intensywna czerwień ust…Gdy się na nią patrzy, można przysiądz, że widzi się wampirzycę. Natalie okazywała, że wcale nie interesuje jej historia domu. Ale w głębi duszy chciała się dowiedzieć, czy ta opowieść, to prawda czy może wyssana z palca historyjka.
Stara willa na przedmieściach Londynu została opuszczona przez jej właścicieli ponad pół wieku temu. Ludźmi, którzy wcześniej tam mieszkali było stare małżeństwo. To właśnie oni ją wybudowali. Mieszkali tam ponad czterdzieści lat. Historia mówi, że opuścili dom bez wcześniejszych przygotowań. Zostawili wszystko, włącznie z ubraniami. Wiele ludzi mówi, że w tej willi straszy. I właśnie to czarnowłosa dziewczyna zamierzała sprawdzić.
Prawie północ. Liście szeleściły pod stopami Natalie. Porywisty wiatr poruszał koronami drzew. Wokół cisza… Słychać było jedynie gwizd wiatru. Po plecach…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil black_cat
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…