Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Romans · 4 min czytania

Ostatnia gwiazda

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Ostatnia gwiazda

Już jako mała dziewczynka miała sporo życzeń. Jej pierwszym było posiadanie psa. Chyba się spełniło, choć nie pamięta. To było tak dawno... Życzyła przeważnie sobie, chociaż dla innych też zostawiała miejsce. Zdrowia, szczęścia, pomyślności i inne bzdety. Czasem życzyła tego z całego serca. Czasem nie. Czy była samolubna? Nie wiedziała, nikt nigdy jej tego nie powiedział. Przecież każdy ma prawo do własnych marzeń. Choćby tych najmniejszych. Przeważnie życzenia się nie spełniały. Być może była to po części jej wina, dlatego na siłę próbowała osiągnąć cel. Zazwyczaj nie czuła się przy tym szczęśliwa. To nie były tylko życzenia na urodziny przy zdmuchiwaniu świeczek. Codziennie miała nowe pomysły. Było to lekarstwo na nudę, na monotonię życia. Nie potrzeba było recepty i nie było żadnych przeciwwskazań. Pytanie tylko, czy było skuteczne i czy nie powodowało skutków ubocznych... Nie myślała o sobie jak o wariatce. Przecież każdy ma jakieś zwariowane hobby. Ona tylko wymyślała życzenia... Potem pojawił się On. Nie miało dla niej znaczenia, czy jest uroczy, szarmancki, zaradny czy inteligentny. Ważne było, że potrafił spełnić każde jej życzenie. Nawet te najgłupsze, jak bieganie na boso po otulonym śniegiem parku. O tak, wtedy znajdowała w tym szczęście. On był z nią i nic więcej nie było trzeba. Nic. Chodzili razem na nadmorskie klify, szukając na nocnym niebie gwiazd. Wymyślali nawzajem życzenia i zanosili prośby do lśniącego punktu na nieboskłonie. Prawie zawsze się spełniały, a jeśli nie, to wtedy on próbował je spełnić. Podarował jej niewielki medalion. Powiedział żartem, że spełni wszystkie jej…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%