Ostatnia gwiazda
Opowiadanie o... Szczerze mówiąc dokładnie nie wiem ;] zobaczcie sami.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Ostatnia gwiazda
Już jako mała dziewczynka miała sporo życzeń. Jej pierwszym było posiadanie psa. Chyba się spełniło, choć nie pamięta. To było tak dawno... Życzyła przeważnie sobie, chociaż dla innych też zostawiała miejsce. Zdrowia, szczęścia, pomyślności i inne bzdety. Czasem życzyła tego z całego serca. Czasem nie. Czy była samolubna? Nie wiedziała, nikt nigdy jej tego nie powiedział. Przecież każdy ma prawo do własnych marzeń. Choćby tych najmniejszych. Przeważnie życzenia się nie spełniały. Być może była to po części jej wina, dlatego na siłę próbowała osiągnąć cel. Zazwyczaj nie czuła się przy tym szczęśliwa. To nie były tylko życzenia na urodziny przy zdmuchiwaniu świeczek. Codziennie miała nowe pomysły. Było to lekarstwo na nudę, na monotonię życia. Nie potrzeba było recepty i nie było żadnych przeciwwskazań. Pytanie tylko, czy było skuteczne i czy nie powodowało skutków ubocznych... Nie myślała o sobie jak o wariatce. Przecież każdy ma jakieś zwariowane hobby. Ona tylko wymyślała życzenia... Potem pojawił się On. Nie miało dla niej znaczenia, czy jest uroczy, szarmancki, zaradny czy inteligentny. Ważne było, że potrafił spełnić każde jej życzenie. Nawet te najgłupsze, jak bieganie na boso po otulonym śniegiem parku. O tak, wtedy znajdowała w tym szczęście. On był z nią i nic więcej nie było trzeba. Nic. Chodzili razem na nadmorskie klify, szukając na nocnym niebie gwiazd. Wymyślali nawzajem życzenia i zanosili prośby do lśniącego punktu na nieboskłonie. Prawie zawsze się spełniały, a jeśli nie, to wtedy on próbował je spełnić. Podarował jej niewielki medalion. Powiedział żartem, że spełni wszystkie jej…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Yoa
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…