Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantastyka · 4 min czytania

Ostatnia lub jedna z ostatnich

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

- Nie. – powiedziała kobieta przesłuchując kolejną płytę – Nie podoba mi się to.

- Dlaczego? Przecież wszystkie wytwórnie ich chcą. – odpowiedział dziesięcioletni pedant w szarym garniturze.

Stali tak kilka minut w ciszy. Przepełniała ona cały pokój i słychać było trzepotanie skrzydeł muchy. Na niej skupił się wzrok kobiety, gdyż miała ona lepszy słuch niż inni i potrafiła wychwycić nawet drobne niedoskonałości w muzyce, którą, w danej chwili, przesłuchiwała. „Może to przez matematykę” – pomyślała zastanawiając się dlaczego nie chce wypuścić na rynek muzyczny płyty tego zespołu. - Widzę, że znów nie możesz znaleźć dobrego wytłumaczenia swojego postępowania i ja wciąż nie mogę Cię zrozumieć, – przerwał ciszę pedant w szarym garniturze.

- Nie.

- Co??

- Po prostu nie. – powiedziała myśląc o jeziorze.

- Ale co nie?

- Mówiłeś coś??

- Przestań się wygłupiać.

- Ale ja się…

- Znowu zaczynasz mnie denerwować!!! Jestem twoim szefem i w każdej chwili mogę Cię zwolnić.

- Bla, bla, bla. Mówisz to za każdym razem, gdy wiesz, że Cię nie posłucham. A poza tym, tylko dzięki mnie masz jakiekolwiek zyski i dobrze o tym wiesz.

- Być może

- Więc niw wypuścisz tej płyty??? – spytała zbliżając się do szefa.

- Nie. Znów Ci zaufam.

Nie odpowiedziała, ale zbliżyła się do niego, wyrwała kartkę z zeszytu, napisała na niej „Dzięki” i wręczyła jej dziecięcemu szefowi. Następnie skierowała się do drugiego pokoju, później do kolejnego i w końcu do wyjścia z budynku. W oddali słyszała krzyk dziecka, ale nie zwracała na niego uwagi. Po prosu postanowiła iść

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%