Fantastyka · 4 min czytania
Ostatnia lub jedna z ostatnich
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
- Nie. – powiedziała kobieta przesłuchując kolejną płytę – Nie podoba mi się to.
- Dlaczego? Przecież wszystkie wytwórnie ich chcą. – odpowiedział dziesięcioletni pedant w szarym garniturze.
Stali tak kilka minut w ciszy. Przepełniała ona cały pokój i słychać było trzepotanie skrzydeł muchy. Na niej skupił się wzrok kobiety, gdyż miała ona lepszy słuch niż inni i potrafiła wychwycić nawet drobne niedoskonałości w muzyce, którą, w danej chwili, przesłuchiwała. „Może to przez matematykę” – pomyślała zastanawiając się dlaczego nie chce wypuścić na rynek muzyczny płyty tego zespołu. - Widzę, że znów nie możesz znaleźć dobrego wytłumaczenia swojego postępowania i ja wciąż nie mogę Cię zrozumieć, – przerwał ciszę pedant w szarym garniturze.
- Nie.
- Co??
- Po prostu nie. – powiedziała myśląc o jeziorze.
- Ale co nie?
- Mówiłeś coś??
Część 22 / 2
- Przestań się wygłupiać.
- Ale ja się…
- Znowu zaczynasz mnie denerwować!!! Jestem twoim szefem i w każdej chwili mogę Cię zwolnić.
- Bla, bla, bla. Mówisz to za każdym razem, gdy wiesz, że Cię nie posłucham. A poza tym, tylko dzięki mnie masz jakiekolwiek zyski i dobrze o tym wiesz.
- Być może
- Więc niw wypuścisz tej płyty??? – spytała zbliżając się do szefa.
- Nie. Znów Ci zaufam.
Nie odpowiedziała, ale zbliżyła się do niego, wyrwała kartkę z zeszytu, napisała na niej „Dzięki” i wręczyła jej dziecięcemu szefowi. Następnie skierowała się do drugiego pokoju, później do kolejnego i w końcu do wyjścia z budynku. W oddali słyszała krzyk dziecka, ale nie zwracała na niego uwagi. Po prosu postanowiła iść