Filozofia · 2 min czytania
Ostatnie...
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Umieram wśród wysokich mokrych traw. Czerwone niteczki życia rozerwane plączą się na moim ciele. Pada deszcz. Nim umrę uśmiechnę się jeszcze, że czuję jego kropelki. Może obmyje mnie, przygotuje, nim znajdą ciało.
W prawej kieszeni mam długopis, który przebił skórę. Chciałabym jeszcze napisać kartkę i przypiąć do lodówki. Napisać dużymi literami KOCHAM i pod spodem opublikować listę. Tak chociaż ich przywiązać do siebie..tą miłością zmarłego, móc w ostatniej chwili wyobrażać sobie miny tych kochanych, gdy trafią paluszkiem na swoje imię. Zostawić ten testament miłości.
A potem myśleć tylko o tym, co by się chciało jeszcze zrobić, a czego już nie można.…