Filozofia · 4 min czytania
Oto cała niezgłębiona dotąd -PRAWDA-
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Nowy dzień znowu ucieka. Mijają kolejne godziny- ociężałe, kąpiące bólem, strachem i irytacją... -„Czego się boje?” Tak to Twoje pytanie. Ukradłam. Podobnie jak emocje włożone w moje usta ,jak oddech, który łapałam zachłannie... Jak wszystko... Więc boje się-może własnej głupoty, może to jakaś paranoja zakochanej wariatki? Może to niepotrzebne obawy, a może po prostu chce się przejmować? Może... Dziwne te uczucia, tak trochę przesadzone, ale jakże piękne... -„Smucić się z miłości ,przecież to takie niebanalne i oryginalne tętniące życiem przeznaczonym tylko na to i dla Ciebie...” Ale nie jest łatwo, bowiem trzeba mieć powód, dobrze wymyślać...Ironicznie i paradoksalnie ... wlewać upragniona wodę, niezbędna do życia, co chwilę rozlewając ją na stół, kropla po kropli... Powoli, jak łzę, która spada na me kolana, która wciąż toczy się majestatycznie po skórze policzka- rozpalonej, alabastrowej... To łkanie przeszywa wszystkich tu obecnych: sprzęty codziennego użytku i meble, i Twoje słowa, i Anioły spadające jak gwiazdy, nie spełniające jednak życzeń. Tak śliczne, choć decydujące o mym istnieniu... A może tam będzie lepiej, dogodniej...? Może... Znowu złudzenia biorą gorę nad świadomością i roztropnością wysublimowaną z wszelkich emocji , wspomnień, tego co łączy się z ...No właśnie... Nie wiadomo, lecz nie załamujmy się... –„Należy myśleć intensywniej...”-podpowiada Doradca Wspaniały-Sumienie. W związku z „dobrą radą” martwimy się dalej...Wymyślamy, kombinujemy, aż głowa boli od tych spekulacji i wirtualnych wyobrażeń... ale jednak użalamy się nadal. –„Ach cudnie...!” A Ty nie patrzysz już na mnie tymi błękitnymi oczami, nie uśmiechasz się tak inaczej, jak tylko Ty potrafisz. Wszystko takie realne, ale to wyobraźnia. Pamiętasz? A może nie myślisz, tam gdzie jesteś? Może pragniesz wyrzucić to wszystko ze swej…