Wróć do katalogu

Oto cała niezgłębiona dotąd -PRAWDA-

Jak wskazuje tytuł: "Oto cała niezgłębiona dotąd -PRAWDA-". to już samo mówi za siebie, a może jednak nie? Pomyślcie...

pluszowa maskotka, opublikowano , 4 min czytania, 3,8 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Nowy dzień znowu ucieka. Mijają kolejne godziny- ociężałe, kąpiące bólem, strachem i irytacją... -„Czego się boje?” Tak to Twoje pytanie. Ukradłam. Podobnie jak emocje włożone w moje usta ,jak oddech, który łapałam zachłannie... Jak wszystko... Więc boje się-może własnej głupoty, może to jakaś paranoja zakochanej wariatki? Może to niepotrzebne obawy, a może po prostu chce się przejmować? Może... Dziwne te uczucia, tak trochę przesadzone, ale jakże piękne... -„Smucić się z miłości ,przecież to takie niebanalne i oryginalne tętniące życiem przeznaczonym tylko na to i dla Ciebie...” Ale nie jest łatwo, bowiem trzeba mieć powód, dobrze wymyślać...Ironicznie i paradoksalnie ... wlewać upragniona wodę, niezbędna do życia, co chwilę rozlewając ją na stół, kropla po kropli... Powoli, jak łzę, która spada na me kolana, która wciąż toczy się majestatycznie po skórze policzka- rozpalonej, alabastrowej... To łkanie przeszywa wszystkich tu obecnych: sprzęty codziennego użytku i meble, i Twoje słowa, i Anioły spadające jak gwiazdy, nie spełniające jednak życzeń. Tak śliczne, choć decydujące o mym istnieniu... A może tam będzie lepiej, dogodniej...? Może... Znowu złudzenia biorą gorę nad świadomością i roztropnością wysublimowaną z wszelkich emocji , wspomnień, tego co łączy się z ...No właśnie... Nie wiadomo, lecz nie załamujmy się... –„Należy myśleć intensywniej...”-podpowiada Doradca Wspaniały-Sumienie. W związku z „dobrą radą” martwimy się dalej...Wymyślamy, kombinujemy, aż głowa boli od tych spekulacji i wirtualnych wyobrażeń... ale jednak użalamy się nadal. –„Ach cudnie...!” A Ty nie patrzysz już na mnie tymi błękitnymi oczami, nie uśmiechasz się tak inaczej, jak tylko Ty potrafisz. Wszystko takie realne, ale to wyobraźnia. Pamiętasz? A może nie myślisz, tam gdzie jesteś? Może pragniesz wyrzucić to wszystko ze swej…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych