Erotyka · 7 min czytania
Panna D
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Panna D.
Panna D uwielbiała wychodzić z domu w jesienne poranki. Delikatny, wrześniowy i chłodny wiatr otulał jej zarumienione policzki. Włosy miała rozwiane, mieniące się to na złoto, to na żółto. Jej oczy nałogowo krążyły bezwiednie po twarzach przechodniów, jak gdyby chciała z nich wyczytać akceptację i szacunek. Była lekko otumaniona i zestresowana. Ślinę przełykała powoli, a serce waliło jej gwałtownie. Od pół godziny układała w głowie scenariusz rozmowy. Pracę zmieniała tylko kilka razy w życiu, lecz takie rozmowy z reguły odbierały jej wewnętrzny spokój. Spoconymi rękami wyjęła nerwowo CV z teczki i zaczęła przeglądać w oczekiwaniu na tramwaj. Pięć minut później była już w drodze do firmy. -Dzień dobry, nazywam się Panna D i przyszłam na rozmowę w sprawie pracy - wykrztusiła z siebie nerwowo, stojąc przy ladzie recepcji. - Dzień dobry. Pan prezes czeka na Panią w gabinecie po prawej stronie – odpowiedziała uprzejmie chuda recepcjonistka z dużym biustem. Panna D niespokojnym krokiem przekroczyła próg drzwi gabinetu. Pomieszczenie było bardzo przestronne. Oprócz biurka Pana Prezesa długości ściany, w pokoju znajdowała się klimatyczna, fioletowa sofa. Okna ciągnęły się od sufitu do podłogi, a widok z dwudziestego drugiego piętra obejmował panoramę na warszawskie centrum. Panna D. pomyślała, że może jednak niepotrzebnie stresowała się. Warunki oceniła na sprzyjające bliższemu poznaniu. - Dzień Dobry, czy życzy sobie Pani coś do picia ? Kawę ? Herbatę? – zapytał z uśmiechem Pan Prezes. - Chętnie, poproszę herbatę – łagodnie odpowiedziała Panna D. Pan Prezes poprosił recepcjonistkę z dużym biustem o dwie herbaty i przyglądał się Pannie D. Ona z kolei obserwowała go czujnie, delikatnie przymykając umalowane mocną czernią rzęsy. - Proszę coś o sobie opowiedzieć. Dlaczego jest Pani zainteresowana pracą w firmie ? Co Panią motywuje ? – spytał otwarcie Pan Prezes. - Moja poprzednia praca nie pozwoliła mi w pełni rozwijać moich zdolności, dlatego mam nadzieję, że dzięki Panu będę mogła być coraz lepsza. – odpowiedziała zalotnie Panna D. - Jakie zdolności ma Pani na myśli ? – zapytał z zaciekawieniem Pan Prezes. - Może mogłabym Panu zademonstrować ? – zaproponowała Panna D. - Intryguje mnie Pani…. – odpowiedział Pan Prezes. Nagle weszła recepcjonistka z dużym biustem. Pan Prezes spojrzał na nią z pożądaniem. Nietypowa rozmowa z Panną D. obudziła w nim falę pożądania. - Dwie herbaty dla Państwa – poinformowała z uśmiechem recepcjonistka. - Dziękuję. Proszę, zadbaj, aby nikt teraz nie przeszkadzał mi w rozmowie z Panną D. – poprosił Pan Prezes. Recepcjonistka przytaknęła i wyszła, a Pan prezes bacznie obserwował jej jędrne pośladki ukryte pod ciasnym kostiumem. Natychmiast wstał, zamknął drzwi na klucz, a potem wrócił na swoje miejsce. - Teraz już nikt nie będzie nam przeszkadzał. Co chciała mi Pani pokazać? – dopytywał Pan Prezes. - Proszę się odprężyć, usiąść wygodnie – zachęcała Panna D. Powoli przesunęła się w jego stronę. Nachyliła nad jego uchem swoje czerwone usta. Językiem dotknęła małżowiny. Przesunęła go do środka i delikatnie lizała całą powierzchnię. Pan Prezes spojrzał na nią z niedowierzaniem, ale nie powstrzymywał jej działania. Kobieta…