Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Komedia · 5 min czytania

Pechowy złośliwiec.

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Poniedziałek Nienawidzę tego dnia. Po błogim leżeniu dupą do góry przez cały weekend muszę teraz wstać o SZÓSTEJ rano. No, ale jakoś wytrzymam. Może ten dzień nie będzie taki jak wszystkie? Wciągnąłem ciuchy leżące na krześle obok łóżka i szedłem na dół. Przez zaspane oczy przypominające teraz szparę między jedynkami Tomka ledwo widziałem schody. Piąty, czwarty, trzeci ii... no tak oczywiście szło za gładko. Nadepnąłem jedną nogą na nogawkę spodni i w następnej chwili rąbnąłem ryjem o panele. No kurwa, zajebiście się zaczyna. Oprócz kilku razy, gdzie mleko lub płatki ujebało mi bluzkę chcąc na siłę uciec z łyżki prawdopodobnie zdając sobie sytuacje co się z nimi stanie to zjedzenie śniadania poszło mi nieźle. W drodze na przystanek włożyłem słuchawki, by choć trochę odizolować się od świata zewnętrznego. Jedno jest pewne - spełniają one swoją rolę zajebiście. Darcie mordy przez wokalistę w słuchawkach było tak głośne, że przechodząc przez pasy nie usłyszałem klaksonu samochodu, którym sterował ten totalny pierdoła. Choć trzeba przyznać, że jeśli byłaby konkurencja na najdłuższy ślad hamowania, to ten łysy koleś przypominający dwudrzwiową szafę bezaprzeczalnie zająłby miejsce na podium. Przepełniony agresją i wściekłością otworzył drzwi od swojego pięknego BMW, o którego pewnie dba bardziej niż o jakąkolwiek żywą istotę darł pysk w moją stronę. Z ruchu warg udało mi się rozszyfrować kilka słów: gówniarz, zajebie cię, chuju, kurwa. Przejąłem się tym tak bardzo, że chcąc okazać to jak bardzo interesują mnie te słowa skierowane przez kogoś, kto swoim IQ ustępuje miejsca chomikowi wyciągnąłem w jego stronę środkowy palec i ruszyłem dalej. Stojąc po drugiej stronie ulicy zobaczyłem jak autobus, który codziennie wiezie mnie na ośmiogodzinne męki wśród rozwrzeszczanych plastików, kujonów, dresów, i innych bliżej nie określonych do grup społecznych nastolatków właśnie odjechał. Następny powóz do piekła przyjeżdża za pół godziny. Kurwa. Usiadłem na ławce i rozmyślając nad tym, dlaczego mam takiego pecha…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Pechowy złośliwiec. — czytnik · opowiadania