Kultura · 3 min czytania
Piedestał
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Piedestał
Hrabianka była zdziwiona, że otaczające ją przedmioty przestały wykazywać zwyczajową usłużność, z której znała je od niepamiętnych czasów. Nie była przyzwyczajona do takiej bariery, takiej komplikacji stosunków między nimi. W swojej małej główce odnajdowała dziwne myśli, wątpliwości, wyrzuty sumienia, choć nie wiedziała zupełnie co ma z nimi począć. Jej świat nagle oddalił się z zasięgu wypielęgnowanych rąk, rozpostarł jak sztandar tuż nad jej filigranową postacią, prowokował, oskarżał ją, wystawiał na pośmiewisko i drwinę. „Czy naprawdę już nie mam wstępu do tego pałacu, w którym wychowywałam się w takiej beztrosce?” - Nadal nie mogła w to uwierzyć. „To po prostu niepojęte.” - rozczulała się nad sobą.
Gładziła z pedanterią swój aksamitny szal, ale on zdawał się wyślizgiwać z jej palców jakoby z odrazą, wyplątywał się z przymilnego uścisku, pełzł dalej, szukając godniejszego towarzystwa. Kryształowe lustro wykrzywiało się na sam dźwięk jej drobnych kroków, szydziło z niej karykaturalnie zmienionym obliczem, na którym postać o sinych,…