Horror · 7 min czytania
Piekielny Sen
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Był Piątek trzynastego , zadzwonił budzik i Jan Small obudził się . Podszedł do okna wyjrzał przez nie i zobaczył ludzi którzy pod nim przechodzili ,uśmiechną się perfidnie i poszedł do łazienki . Na początek wział szybki prysznic i umył zęby podszedł do lustra wziął włosy na żel i wyszedł z łazienki do pokoju, na drzwiach wisiał jego czarny garnitur nałożył go i wyszedł z domu. Stanoł na ulicy,ruszył przed siebie obok niego przechodzili ludzie którzy się na niego patrzyli, JAn niezwracając na nic uwagi szedł przed siebie , był zamyślony w jego podświadomości panoszył się drażliwy hałas. Jan spojrzał na zegarek zobaczył że jest spóżniony na spotkanie z klijentem, przyśpieszył kroku, szedł szybko nie zwracając na nic uwagi.Nagle pomyślał o swojej miłości ,kobiecie z którą pracuje, Jan myślał o niej w każdej wolnej chwili.Nagle rozległ się jakiś krzyk Jan spojrzał w lewo i zobaczył jadący wprost na niego samochód pod którym zaraz się znalazł.Jan po chwili wstał rozejrzał się i pomyślał sobie. -Kurwa jak to możliwe ze nic mi się nie stało ,przejechała po mnie jebana Toyota a ja żyje to dziwne . Jan wstał i poszedł dalej .Jednak nagle zorientował się że ludzie zaczeli się zbiegać w miejsce gdzie ten wypadek był. -Cholera on nie żyje- powiedział to jeden ze światków wypadku. -Jak to nie żyje -zdołowany Jan Small podszedł jeszcze raz tam gdzie był wypadek i zobaczył swoje ciało rozmiażdżone całe we krwi . -O kurwa ja nie żyje i jestem jebanym duchem.-Jan Small próbował coś mówić do przechodniów ale nikt go nie zauważał ,nie można było go zobaczyć ani dotknąć .W końcu Jan Small się wkurzył i powiedział sobie . -Hej skoro nie żyje to dlaczego nie idę do nieba. -Bo nieba niema-powiedziała to jakaś typeska stojąca za nim. -Co ty też nie żyjesz-zapytał. -No chyba na to wygląda nie -Typeska ta opluła go a potem zaczęła uciekać. -Ty jebana szmato poczekaj-Jan Small zaczoł biec za nią aż w końcu ją złapał ,szarpnął ją za ramie i kiedy się odwróciła zorientował się że ją zna i to bardzo dobrze, bowiem była to Esperanza jego koleżanka z pracy w której był zakochany ale nigdy jej tego nie powiedział ,bo się wstydził a na dodatek ona była zdzirą .Esperanza spojrzała na Jana i powiedziała. -Zginąłeś w głupim wypatku i dlatego pójdzierz ze mną do piekła .Esperanza zamieniła się w diabła i wciągnęła go do dziury. Jan Small spadał i spadał i darł się. -NIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE. Po chwili Jan się obudził i zorientował że to był sen. -Ile kurwa można codziennie mam ten jebany sen że rozjeżdża mnie samochód a dziewczyna którą kocham jest diabłem i próbuje mnie unicestwić. Jan się wkurwił , wział 9 tabletek na sen i znowu zasnął .Jan znowu miał ten sen. Ten sen powracał za każdym razem kiedy zasnął .Jan popadł w depresje coraz bardziej robił się jakiś dziki aż w końcu po siedmiu miesiącach kiedy ten sen całkiem go zrujnował, Jan postanowił że odwiedzi Esperanze .Poszedł do niej i zapukał do drzwi ona mu otworzyła i ucieszyła się że go widzi ,w końcu zaprosiła go do środka i zaczęli…