Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Przygoda · 3 min czytania

Pieskie życie

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

{i}sobota, 1 października 2005{/i}

Trochę dawno nie pisałam w tym pamiętniku, ale o czym niby miałam pisać? Nic się nie działo, w domu i w szkole nuda. Aż do wczoraj! To zdarzyło się tak nagle i było takie...dziwne, że sama już nie wiem czy sobie tego nie wymyśliłam. A było to tak!

Kiedy wyszłam na dwór postanowiłam, że pójdę się przejść do parku. Jak postanowiłam, tak zrobiłam. W parku zauważyłam pięknego psa, który należał do mojego sąsiada. Podeszłam więc do niego w nadziei, że Kuba będzie gdzieś w pobliżu. Niestety nigdzie go nie znalazłam. Gdy byłam blisko Rafa, on zaczął ochoczo do mnie szczekać. Ze zdziwieniem stwierdziłam, że on do mnie nie szczeka tylko...mówi. A oto jak wyglądała nasza rozmowa. - Raf, od...od kiedy to psy potrafią mówić? – spytałam, wciąż nie mogąc dojść do siebie. - Od kiedy? Cóż za dziwne pytanie, to tak jakbyś spytała, od kiedy człowiek umie mówić. My mówimy od zawsze, od początku naszego istnienia. - To dlaczego ja nigdy nie słyszałam żadnego psa? - Dlatego, że nie chciałaś usłyszeć! Mało osób potrafi z nami rozmawiać, gdyż ludzie zawsze słysząc nas wmawiają sobie, że to wyobraźnia płata im figle. - Ehm... - zmieszałam się przez chwilę. - No to korzystając z okazji, mogę zadać ci kilka pytań? - Jasne! – odpowiedział Raf i szczeknął kilka razy. - Pojęcie „pieskie życie” dla nas, ludzi, jest symbolem

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Pieskie życie — czytnik · opowiadania