Inne · 2 min czytania
Pisząc Szymona
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Pisząc cały czas Szymona, uznali, że najlepiej dla niego, a może i dla wszystkich, byłoby posadzenie go przy stoliku w knajpie pełnej jazzu, gdzie mógłby sobie siedzieć i nie wadząc nikomu, popijać co jakiś czas łyk kawy lub wódki z sokiem malinowym i tabasco. Jednak wiedząc, że nuda, to to, co Szymona zbyt szybko uśmiercić potrafi, postanowili dać mu kartkę papieru i pióro, by pisał. Tutaj Szymon delikatnie się zbuntował, gdyż dawno nie używając pióra, miał uzasadnione wątpliwości, czy jeszcze potrafi i zasugerował coś choć trochę bardziej nowoczesnego. Tedy oni, po krótkiej naradzie odbytej w formie szmeru, wyciągnęli zza pazuchy jednego przemysłowca piękną i tylko nieco zakurzoną maszynę do pisania. Szept ulgi po błysku w oku Szymona i podziwu dla maszyny na niewielką…