Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantasy · 5 min czytania

Placz nekromanty

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Nie wiem dlaczego piszę te słowa. Być może odczuwam potrzebę aby ktoś je w przyszłości przeczytał i poznał historię mojego życia. Nie potrafię dokładnie określić skąd pochodzi ta potrzeba. Czyżby pozostała we mnie resztka człowieczeństwa? Wiem, że mój koniec jest już bliski, już niewiele czasu pozostało mi w cielesnym wymiarze. Kiedy spoglądam wstecz swego życia mój umysł nachodzi wiele refleksji i żałość. Niewypowiedziana żałość. Skąd bierze się to uczucie? Wynika ono ze wszystkich wyborów i ich konsekwencji, które dokonały się w moim życiu. Wybory te sprowadziły mnie tu, w miejsce które u wielu ludzi budzi grozę. Miejsce to stało się moim domem, jednak dopiero dostrzegam, że w rzeczywistości stało się dla mnie więzieniem. Zostałem odrzucony przez ludzi. Praktyki jakich się dopuszczałem rodziły w nich lęk. Byłem nekromantą żyjącym w wielkiej nekropoli. Dlaczego zostałem mrocznym magiem pałającym się nekromancją. Chcesz wiedzieć dlaczego wyzbyłem się niemal człowieczeństwa i pozwoliłem aby moje ciało upodobniło się do powstałych z grobów moich martwych sług? Wszystko zaczęło się w czasach mojej młodości. Nie należałem do prostej młodzieży, z dość dużą systematycznością wplątywałem się w coraz to nowe rozboje. Nie były to wielkie przestępstwa raczej drobne kradzieże i bójki. Nierzadko dostawałem od ojca w skórę. Jednak na nic to się zdało, tylko potęgowało moje nieposłuszeństwo. Swoimi występkami doprowadziłem matkę do choroby, a ta pociągnęła ją do śmierci. To wydarzenie otrzeźwiło mnie z młodzieńczej głupoty a ojca doprowadziło do alkoholizmu. Postanowiłem się zmienić. Naprawdę się zmienić. Muszę przyznać, że nie łatwo jest się wyzbyć starych przyzwyczajeń tak mocno we mnie zakorzenionych. Podjąłem ciężki, psychiczny bój z samym sobą i udało mi się stać innym człowiekiem. Wkrótce ojca znaleziono w przydrożnym rowie. Zapił się na śmierć. Tak zostałem sierotą. Pogrążyłem się w rozpaczy, lecz los nie pozwolił mi skończyć jak ojciec. Zostałem legionistą. W przelanej krwi wroga chciałem utopić całą swą żałość. Był to czas wielkich bitew, przemian na kontynencie. Nie miałem czasu na rozmyślania o swym parszywym losie. Poświęciłem się zabijaniu w imię wyższych idei, których do końca nie rozumiałem. Nie…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Placz nekromanty — czytnik · opowiadania