Placz nekromanty
Czy rozpacz po stracie ukochanej może pozbawić człowieczeństwa?
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Nie wiem dlaczego piszę te słowa. Być może odczuwam potrzebę aby ktoś je w przyszłości przeczytał i poznał historię mojego życia. Nie potrafię dokładnie określić skąd pochodzi ta potrzeba. Czyżby pozostała we mnie resztka człowieczeństwa? Wiem, że mój koniec jest już bliski, już niewiele czasu pozostało mi w cielesnym wymiarze. Kiedy spoglądam wstecz swego życia mój umysł nachodzi wiele refleksji i żałość. Niewypowiedziana żałość. Skąd bierze się to uczucie? Wynika ono ze wszystkich wyborów i ich konsekwencji, które dokonały się w moim życiu. Wybory te sprowadziły mnie tu, w miejsce które u wielu ludzi budzi grozę. Miejsce to stało się moim domem, jednak dopiero dostrzegam, że w rzeczywistości stało się dla mnie więzieniem. Zostałem odrzucony przez ludzi. Praktyki jakich się dopuszczałem rodziły w nich lęk. Byłem nekromantą żyjącym w wielkiej nekropoli. Dlaczego zostałem mrocznym magiem pałającym się nekromancją. Chcesz wiedzieć dlaczego wyzbyłem się niemal człowieczeństwa i pozwoliłem aby moje ciało upodobniło się do powstałych z grobów moich martwych sług? Wszystko zaczęło się w czasach mojej młodości. Nie należałem do prostej młodzieży, z dość dużą systematycznością wplątywałem się w coraz to nowe rozboje. Nie były to wielkie przestępstwa raczej drobne kradzieże i bójki. Nierzadko dostawałem od ojca w skórę. Jednak na nic to się zdało, tylko potęgowało moje nieposłuszeństwo. Swoimi występkami doprowadziłem matkę do choroby, a ta pociągnęła ją do śmierci. To wydarzenie otrzeźwiło mnie z młodzieńczej głupoty a ojca doprowadziło do alkoholizmu. Postanowiłem się zmienić. Naprawdę się zmienić. Muszę przyznać, że nie łatwo jest się wyzbyć starych przyzwyczajeń tak mocno we mnie zakorzenionych. Podjąłem ciężki, psychiczny bój z samym sobą i udało mi się stać innym człowiekiem. Wkrótce ojca znaleziono w przydrożnym rowie. Zapił się na śmierć. Tak zostałem sierotą. Pogrążyłem się w rozpaczy, lecz los nie pozwolił mi skończyć jak ojciec. Zostałem legionistą. W przelanej krwi wroga chciałem utopić całą swą żałość. Był to czas wielkich bitew, przemian na kontynencie. Nie miałem czasu na rozmyślania o swym parszywym losie. Poświęciłem się zabijaniu w imię wyższych idei, których do końca nie rozumiałem. Nie…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Krystian
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…