Inne · 4 min czytania
plan prawie boży
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 3
wszystko jest tak jak ma być
{b}ZDANIE ZACZYNA SIĘ WIELKĄ LITERĄ{/b}
- jestem w ciąży.
złapano słońce do siatki na motyle, mała świetlista kulka spokojnie śpiąca w czyichś ramionach. rozpięto guziki koszuli, klatkę piersiową miał gładką, ogoloną, lśniącą. żywa reklama gillette. tak to się zaczęło.
- wiesz, byłem u ginekologa. powiedział, że piąty tydzień.
dotknęła jego nosa, pogładziła piegi za uchem, wysupłała liścia z włosów.
- chciałbym żeby to była dziewczynka. srebrne włoski, pełne usta, czarne oczy.
- edie sedgwick?
Część 22 / 3
- nie, maja.
- widzisz tą ulicę?
zmrużył oczy, ale nadal widział tylko niebieską pustkę, obraz sennego artysty. biały podpis widniał z boku.
- przy bankomacie stoi ciężarówka pełna koka koli. chodźmy.
usłyszał jak wstaje, drapie się po tyłku i poprawia t-shirt.
- idziesz?
- nigdy nie mogłem zrozumieć co ludzie tam widzą, skąd pewność i okruchy na stole.
- pewnie przyszły razem z mają. wszystko wędruje z nitką w łapie prosto do kłębka włóczki.
Część 33 / 3
- chciałbym być gąsienicą. miałbym nadzieję na piękne skrzydła.
wiatr poruszał liśćmi drzew, woda w jego głowie wrzała, ale on nadal spał. jego umysł zasnął, ale nikt nie ustawił budzika. mały i czerwony z połamanymi wskazówkami został w domu. wyciągnął palec do nieba, wskazał na śpiącego boga. połaskotał go w podbródek.
{b}BIG MILK{/b}
środkowo-wschodnia tandeta, zachodnie monstrum, obietnica północy.
- co jeszcze masz w tym plecaku?
patrzył na nią, na te jasne oczy, niebieskie włosy i śmieszną zmarszczkę na czole.
- płody. płody z chmur i mleka.
uśmiechnęła się lekko, białe zęby wychyliły się zza warg i wycelowały w niego odbitym światłem słonecznym. patrząc na chłopaka wsunęła rękę do plecaka i wyciągnęła jedno z nigdy nienarodzonych dzieci. było małe, prostokątne, w niebieskim…