Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 4 min czytania

plan prawie boży

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

wszystko jest tak jak ma być

{b}ZDANIE ZACZYNA SIĘ WIELKĄ LITERĄ{/b}

- jestem w ciąży.

złapano słońce do siatki na motyle, mała świetlista kulka spokojnie śpiąca w czyichś ramionach. rozpięto guziki koszuli, klatkę piersiową miał gładką, ogoloną, lśniącą. żywa reklama gillette. tak to się zaczęło.

- wiesz, byłem u ginekologa. powiedział, że piąty tydzień.

dotknęła jego nosa, pogładziła piegi za uchem, wysupłała liścia z włosów.

- chciałbym żeby to była dziewczynka. srebrne włoski, pełne usta, czarne oczy.

- edie sedgwick?

- nie, maja.

- widzisz tą ulicę?

zmrużył oczy, ale nadal widział tylko niebieską pustkę, obraz sennego artysty. biały podpis widniał z boku.

- przy bankomacie stoi ciężarówka pełna koka koli. chodźmy.

usłyszał jak wstaje, drapie się po tyłku i poprawia t-shirt.

- idziesz?

- nigdy nie mogłem zrozumieć co ludzie tam widzą, skąd pewność i okruchy na stole.

- pewnie przyszły razem z mają. wszystko wędruje z nitką w łapie prosto do kłębka włóczki.

- chciałbym być gąsienicą. miałbym nadzieję na piękne skrzydła.

wiatr poruszał liśćmi drzew, woda w jego głowie wrzała, ale on nadal spał. jego umysł zasnął, ale nikt nie ustawił budzika. mały i czerwony z połamanymi wskazówkami został w domu. wyciągnął palec do nieba, wskazał na śpiącego boga. połaskotał go w podbródek.

{b}BIG MILK{/b}

środkowo-wschodnia tandeta, zachodnie monstrum, obietnica północy.

- co jeszcze masz w tym plecaku?

patrzył na nią, na te jasne oczy, niebieskie włosy i śmieszną zmarszczkę na czole.

- płody. płody z chmur i mleka.

uśmiechnęła się lekko, białe zęby wychyliły się zza warg i wycelowały w niego odbitym światłem słonecznym. patrząc na chłopaka wsunęła rękę do plecaka i wyciągnęła jedno z nigdy nienarodzonych dzieci. było małe, prostokątne, w niebieskim…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
plan prawie boży — czytnik · opowiadania