plan prawie boży
anka, jedna z wielu anek, dostała długopis do łapy. i stos zielonych kartek. i to wcale nie jest tak, że ona nie wie co robi. a teraz słucha NOFX. leaving jesusland.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
wszystko jest tak jak ma być
{b}ZDANIE ZACZYNA SIĘ WIELKĄ LITERĄ{/b}
- jestem w ciąży.
złapano słońce do siatki na motyle, mała świetlista kulka spokojnie śpiąca w czyichś ramionach. rozpięto guziki koszuli, klatkę piersiową miał gładką, ogoloną, lśniącą. żywa reklama gillette. tak to się zaczęło.
- wiesz, byłem u ginekologa. powiedział, że piąty tydzień.
dotknęła jego nosa, pogładziła piegi za uchem, wysupłała liścia z włosów.
- chciałbym żeby to była dziewczynka. srebrne włoski, pełne usta, czarne oczy.
- edie sedgwick?
- nie, maja.
- widzisz tą ulicę?
zmrużył oczy, ale nadal widział tylko niebieską pustkę, obraz sennego artysty. biały podpis widniał z boku.
- przy bankomacie stoi ciężarówka pełna koka koli. chodźmy.
usłyszał jak wstaje, drapie się po tyłku i poprawia t-shirt.
- idziesz?
- nigdy nie mogłem zrozumieć co ludzie tam widzą, skąd pewność i okruchy na stole.
- pewnie przyszły razem z mają. wszystko wędruje z nitką w łapie prosto do kłębka włóczki.
- chciałbym być gąsienicą. miałbym nadzieję na piękne skrzydła.
wiatr poruszał liśćmi drzew, woda w jego głowie wrzała, ale on nadal spał. jego umysł zasnął, ale nikt nie ustawił budzika. mały i czerwony z połamanymi wskazówkami został w domu. wyciągnął palec do nieba, wskazał na śpiącego boga. połaskotał go w podbródek.
{b}BIG MILK{/b}
środkowo-wschodnia tandeta, zachodnie monstrum, obietnica północy.
- co jeszcze masz w tym plecaku?
patrzył na nią, na te jasne oczy, niebieskie włosy i śmieszną zmarszczkę na czole.
- płody. płody z chmur i mleka.
uśmiechnęła się lekko, białe zęby wychyliły się zza warg i wycelowały w niego odbitym światłem słonecznym. patrząc na chłopaka wsunęła rękę do plecaka i wyciągnęła jedno z nigdy nienarodzonych dzieci. było małe, prostokątne, w niebieskim…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil koukounaries
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…