Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 2 min czytania

Pleśń miasta

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Podejdź bliżej.

Tak blisko, żeby ciało zapomniało, gdzie kończy się jego samotność. Choć na chwilę.

Połóż mi głowę na piersi — niech przez chwilę serce będzie jedynym zegarem, który jeszcze odmierza czas bez końca.

Twoja skóra jest nocą cieplejszą od wszystkich mieszkań, które tej nocy nie przyjmą już nikogo. Przesuwam po niej palcami jak po mapie kraju, który powoli znika z wszystkich atlasów.

I nagle wiem że bliskość jest tylko piękniejszą nazwą dla rozstania.

Bo każda z tych dłoni ma już w sobie kształt przyszłej pustki. Każde usta całują już trochę jak usta na wpół umarłego.

A miasto — znika jeśli tylko zamkniesz oczy.

Miasto tylko udaje życie za zasłonami fałszywych neonów. W jego żyłach płyną samochody, żółte światła latarni krwawią na mokry asfalt, a między kamienicami wiatr przewraca gazety jak nekrologi ludzi, których i tak nikt nigdy nie znał.

Tyle okien.

Tyle małych prostokątów światła, w których ktoś jeszcze próbuje być szczęśliwy przez…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%