Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Akcja · 2 min czytania

Po drugiej stronie...

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Strudzony wędrowiec dotarl o zmroku do góry Karavel, po której drugiej stronie była obrana przez niego trasa. Zaczął się rozglądać gdyż ktoś mu powiedział iż gdzieś tu niedaleko jest tunel prowadzący na przeciwną stronę gór. Odnalazł wejście i śmiało ruszył do przodu. Korytarzten nie wyglądał właściwie jak korytarz. Był okrągły i wyglądał na wydrążony naturalnie. Po długiej podróży krętą ścieżką dotarł do pustej okrągłej komnaty z otworem w suficie, z którego sączyło się pionowo padające światło księżyca w pełni. Podróżny stwierdził z przerażeniem, że przywodzi mu to na myśl miejsce jakiegoś starożytnego kultu. Gdy się nad tym zastanowił zauważył, że w centrum pomieszczenia znajduje się coś co mogło kiedyś być ołtarzem. Wyobraził sobie składane tu krwawe ofiary. Nieszczęśnik pewnie próbował uciekać lub bronić się lecz szaman zawsze zdołał schwycić i kamiennym sztyletem w okrutny sposób oddzielić…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Po drugiej stronie... — czytnik · opowiadania