Horror · 9 min czytania
Poczatek (czesc II ost.)
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Saya siedziala w domu w fotelu .Zawiesila glowe na rekach .Po raz pierwszy od kiedy stala sie wampirem plakala .Byla calkiem zalamana nie wiedziala co robic .jedna mysl chodzila jej po glowie .Chcial isc i zabic ojca .pomino ,ze w jakis tam sposob go kochala ....nie chciala ,zeby on sobie zyl jak ona przezywa pieklo .A do tego te dziwne potwory .czego one chcialy ? Skad sie wziely ? Jedno wiedziala ,ze nie podaruje im tego nigdy ,co zrobili jej rodzinie . Wstala z nozem kuchennym w reku .Wyszla z domu i udal sie do miasta ,by zemscic sie na ojcu .Jednak po kilku krokach odwrocila sie i spojrzala na swoj dom . -Nigdy cie nie zapomne -powiedziala . Wytarla lzy i ruszyla . Kiedy znalazla sie w miescie wszyscy patrzyli tylko na nia .Miala poplamiona w krwi bial sukienke .Rozbita glowe i noz w rece .Ruszylo na nia 10 strozow prawa .Jednak po kilku ciosach pozbyla sie ich .Ruszyla do wiezienia . Kiedy znalazla sie w srodku wieziowie spogladali na nia jedniak nikt do niej nie podszedl . W koncu znalazla sie przed cela w ktorej byl jej ojciec .Kiedy zobaczyl swoja corke .Oczy wyszly mu na wierzch ,zaczol krzyczec : -Zabijal ich !! Jak smialas zabic moje eksperymenty !! Ty beszczelna szmato !! Ze wscieklosci Pan Freek wywalil kratowane metalowe drzwi i rzucil sie na swoja corke .Walka trwala dlugo ,jednak wygrala Saya .Obciela ojcu glowe i wyrwala serce . Wiezniowie zaczeli krzyczec z przerazenia . Saya wymknela sie potajemnie z wiezienia . Wyzocila podrodze noz .... Tulala sie po swiecie ...omijala ludzi .Niajlepiej czula sie tylko w swoim towarzystwie .Nawet zapomniala jak sie mowi .Od ponad 200 lat do nikogo sie ine odezwala .Szukala i zabijala Demony . Pewnego dnia ,kiedy przebywala w Nowym Yorku zaowarzyla Demona pijacego krew i miazdzacego czlowieka w zaolku .Odrazu przystapila do akcji . Cwaniak uciekal dlugo ,jednak w koncu dorwala go i zabila .Kiedy wycierala miecz o material .Spostrzegla ,ze przyglad jej sie mlody mezczyzna . Zrobil kikla krokow i stanol przed nia . -Kim jestes ?Piekna ....potezna....scigajaca Demony . Saya nic nie odpowiedziala .Spojrzala na niego groznie ,szykowala sie do zabicia jego . Nikt nie zasluguje sobie na to ,zeby na nia patrzec .Nie toleruje tego .... -Kim jestes ?-Powtozyl .-Ja jestem David i tez scigam te potwory .Widze ,ze niezle sobie z nimi radzisz ,moze sie do mnie przylaczysz ? -Spieprzaj -glos Sayi wydal sie nienaturalny .Dawno nie mowila .Jej gardlo przelala fala krotkiego bolu .Jednak nie dala po sobie nic poznac .-Odczep sie .-Teraz jej glos juz troche bardziej przypominal ludzki . David zaowarzyla kiedy mowila ,ze ma dlugie kly .Przelknol sline i zrobil teraz kilka krokow w tyl .Dopiero teraz zorjetowal sie z kim ma doczynienie . -Jestes.... -Kim kogo nie powinienies spotkac -dokonczyla za niego . W mgnieniu oka znalazla sie przy nim .Uderzyla tak mocno w brzuch ,ze poczula jak lamia sie mu zebra .Uklakl na kolana ,dlawiac sie krwia .Uderzyla go w twarz .Polecial kilka metrow do tylu na plecach . Poczul jak sieda mu na brzuchu ,doprowadzajac ,ze zebra zaczely wbijac sie w pluca . Wyciagnela krotki mieczyk zaa spodni i przystawila mu do gardla . -Nie...rob...tego....-wysapal . -Niby czemu ? Poczula ,ze ktos sie zbliza .Odwrocila sie i zaowarzyla biegnacego Toma w ich kieronku .Mial ze soba pistolet i zaczol miezyc z Saye . Wstala i zrobila przewrot w przod .Tak ,ze kule przelecialy nad nia .Uciekla . *** *** David pzrelezal przez 2 tygodnie w szpitalu .Mial zlamane 4 zebra ,w tym jedno wbilo mu sie w pluco .Jak lekarze twierdza cud ,ze przezyl . Jednak David sie tym nie martwol ciagle myslal o tajemniczej wampirzycy .Jego mysli nie bladzily juz wokol Demonow ,tylko myslal o niej .Chodz sam niewiedzial dlaczego tak sie dzieje .jednka czul podswiadomie ,ze mus ja odnalezc .Ze dzieki niej zmieni sie jego zycie .Postawil sobie nowy cel w zyciu .A jak juz sie uprze ...nic nie stanie mu na drodze . *** *** Saya pzrez te 2 tygodnie usadowila sie w pobliskim lesie .Znalazla dosc duza jaskinie ,gdzie postanowila troche zamieszkac . Przypomnialo jej sie o tym Davidzie .Poluje tez na Demony .Moze zle zrobila ,ze go zaatakowala .Moze powinna sie do niego przylaczyc .Npewno…