Fantastyka · 5 min czytania
Pocztylion
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Był listonoszem i sprawdził się w tym zawodzie. Lecz doniósł na innego listonosza, który brał od ludzi resztę z rent - a to nie wybaczalny błąd. Kumple tamtego napisali donos na niego, ale z pracy wyleciała jego dziewczyna. Teraz walczy z tymi, którzy piszą donosy i anonimy. Jeeeeeeeest POCZTYLIONEM!!!
Pewnego dnia Pocztylion (Mietek Pocztylion) jechał wspaniałym Romeo Alfa Składakiem! Sportowy, zaopatrzony w światła z przodu i z tyłu, w dwa lusterka, ręczny hamulec, ramę, bagażnik, a nawet w dynamo! To był Wspaniały Rower. Mężczyzna pedałował właśnie do baru. Jednak, kiedy usłyszał czyjś płacz, zatrzymał swojego wspaniałego rowera (tak zawsze o nim mawiał) i spojrzał uważnie w stronę drzew. Ujrzał tam małego, biednego i bardzo smutnego chłopczyka siedzącego na ławeczce i płaczącego głośno. Dziecko mogło mieć najwyżej 5 lat, i Pocztylionowi zrobiło się szkoda malucha. Podszedł do niego i z troską w głosie zapytał : - Co się stało mały, biedny, i bardzo smutny chłopczyku? - Jakiś pan napisał do mojej mamy anonim i teraz poszła do Urzędu Skarbowego. Nie ma jej od rana i pewnie zamknęli ją... A ja zostanę dzieckiem z rodziny patologicznej i skończę w więzieniu lub w poprawczaku - poskarżył się chłopiec. Pocztylion wiedział, że jeśli się idzie do Urzędu, trzeba na to przeznaczyć całe 4 do 6 godzin, ale nie tłumaczył tego dziecku, wyczuł bowiem, że kroi się rozróba. - Nie martw się mały, biedny i bardzo smutny chłopczyku. Pomogę twojej mamie - Z błyskiem w oku zapewnił bohater. „Można będzie komuś w mordę dać... Nawet bohater potrzebuje trochę rozrywki” – pomyślał skruszony Pocztylion. - Ojej... – wyszeptał mały, biedny i bardzo smutny chłopczyk. Pocztylion skrył się za krzakami. Zrobiło się śrum, trum, brum. Zawirowały suche liście i z krzaków wyszedł Pocztylion w niebieskim kombinezonie, z trąbką na torsie, z niebieską pelerynką opadającą na ziemię i w masce na oczach. Usiadł na swoim rowerze, zatrąbił trąbką i nacisnął czerwony guziczek na kierownicy. Zrobiło się śrum, trum, brum, zawirowały suche liście a kiedy liście i tumany kurzu opadły, oczom chłopczyka ukazał się wspaniały harlej! Z…