Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Psychologia · 3 min czytania

Podarunek

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Coraz bardziej zasklepiony w skorupie, widzisz jak szczelinami przeciska się do środka światło. Jakże błogosławione, jakże cudowne są te szczeliny. Cieniutkie, ale bardzo jasne światło razi cię po oczach jak naga prawda i niestety raczej nie czujesz, że masz dziś z tego powodu - dobry nastrój. Idziesz ulicą w – ską z walkmanem na uszach, ponieważ muzyka ma łagodnie wypełniać obszar pustki między tobą, a innymi ludźmi, którzy (tak się akurat składa) nie tęsknią za TWOJĄ OSOBOWOŚCIĄ. Och i grudniowy, mokry jest wieczór. Siąpi deszcz. Z naprzeciwka reflektory - jak oczy nadjeżdżających aut, na chwilę próbują się z tobą zaprzyjaźnić. Spoglądają figlarnie. Potem przejeżdżają i zostaje tylko echo w postaci kolejnej, zapalonej na niebie gwiazdy. Idziesz, wolno mijając kościół, punkty: caritas, peceka, i nie zwracasz na to uwagi, nie zastanawiasz się, więc trzeba cię cofnąć. Jeszcze raz. Od początku; kościół, caritas, peceka - I co, nadal wydaje ci się, że nie potrzebujesz pomocy?...

Przystajesz obok zaparkowanego na chodniku auta. Miłość deszcz zaczyna wyklepywać na jego dachu. A światło z latarni jest jej krótką historią, krótką historią o miłości. Zastanawiasz się co mógłbyś ofiarować temu małemu dziecku, które właśnie się narodziło, a ty mijasz je przechodząc cicho chodnikiem swojego umysłu.…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Podarunek — czytnik · opowiadania