Inne · 4 min czytania
Polną drogą przez ogródek... czyli przygody krasno
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 3
Teatrzyk "SMUTNY KSIĘŻYC" ma zaszczyt przedstawić spektakl dla małych i dużych pt.: "Polną drogą przez ogródek... czyli przygody krasnoludka"
występują:
Agent Krasnolud(ek)
Rzecz dzieje się w biurze. Przy dużym, zawalonym papierami biurku siedzi Agent - mężczyzna średniego wzrostu, w średnim wieku, ubrany w bordowy surdut i żółtą kamizelkę. Ma bujne, rozczochrane włosy nieokreślonej barwy, rude wąsy i czarną brodę; na pokaźnych rozmiarów nosie okulary. Przegląda dokumenty, usiłuje je uporządkować. Dzwoni telefon.
Agent: Agencja, słucham.
...
Część 22 / 3
Agent: Nie, niestety nie ma go jeszcze.
...
Agent: Tak. Aha... no, nie wiem. Powtórzę mu. Zastanowimy się. Dziękuję. Do widzenia.
Odkłada słuchawkę, spogląda na zegarek. W tym momencie do biura wchodzi zasapany osobnik wzrostu około metra, z długą białą brodą, w czerwonej czapeczce. Jednym słowem - Krasnolud(ek). Z westchnieniem ulgi pada na fotel stojący koło biurka.
Agent: Znowu się spóźniłeś. Co rano się spóźniasz.
Krasnolud(ek): Już nie daję rady. Tobie się wydaje, że sikanie do mleka to takie lekkie i łatwe zajęcie? To spróbuj do kartonu...
Część 33 / 3
Agent: Nie zrzędź znowu...
Krasnolud(ek): To znajdź mi wreszcie lepszą pracę. W końcu to także w twoim interesie: ja zarobię, ty dostaniesz procent.
Agent: No właśnie, dziś mam dla ciebie kilka propozycji...
Krasolud(ek): (podskakuje na fotelu) Jakie, jakie?
Agent: Poczekaj, gdzie ja to miałem... a, jest! O, na przykład to: Sierotka Marysia zatrudni krasnala. Tylko poważne oferty ze zdjęciem.
Krasnolud(ek): O, nie, nie, nie! Żadnych…