Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 4 min czytania

Polną drogą przez ogródek... czyli przygody krasno

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Teatrzyk "SMUTNY KSIĘŻYC" ma zaszczyt przedstawić spektakl dla małych i dużych pt.: "Polną drogą przez ogródek... czyli przygody krasnoludka"

występują:

Agent Krasnolud(ek)

Rzecz dzieje się w biurze. Przy dużym, zawalonym papierami biurku siedzi Agent - mężczyzna średniego wzrostu, w średnim wieku, ubrany w bordowy surdut i żółtą kamizelkę. Ma bujne, rozczochrane włosy nieokreślonej barwy, rude wąsy i czarną brodę; na pokaźnych rozmiarów nosie okulary. Przegląda dokumenty, usiłuje je uporządkować. Dzwoni telefon.

Agent: Agencja, słucham.

...

Agent: Nie, niestety nie ma go jeszcze.

...

Agent: Tak. Aha... no, nie wiem. Powtórzę mu. Zastanowimy się. Dziękuję. Do widzenia.

Odkłada słuchawkę, spogląda na zegarek. W tym momencie do biura wchodzi zasapany osobnik wzrostu około metra, z długą białą brodą, w czerwonej czapeczce. Jednym słowem - Krasnolud(ek). Z westchnieniem ulgi pada na fotel stojący koło biurka.

Agent: Znowu się spóźniłeś. Co rano się spóźniasz.

Krasnolud(ek): Już nie daję rady. Tobie się wydaje, że sikanie do mleka to takie lekkie i łatwe zajęcie? To spróbuj do kartonu...

Agent: Nie zrzędź znowu...

Krasnolud(ek): To znajdź mi wreszcie lepszą pracę. W końcu to także w twoim interesie: ja zarobię, ty dostaniesz procent.

Agent: No właśnie, dziś mam dla ciebie kilka propozycji...

Krasolud(ek): (podskakuje na fotelu) Jakie, jakie?

Agent: Poczekaj, gdzie ja to miałem... a, jest! O, na przykład to: Sierotka Marysia zatrudni krasnala. Tylko poważne oferty ze zdjęciem.

Krasnolud(ek): O, nie, nie, nie! Żadnych…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Polną drogą przez ogródek... czyli przygody krasno — czytnik · opowiadania