Wróć do katalogu

Polną drogą przez ogródek... czyli przygody krasno

spektakl dla małych i dużych

Elanor, opublikowano , 4 min czytania, 4,3 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Teatrzyk "SMUTNY KSIĘŻYC" ma zaszczyt przedstawić spektakl dla małych i dużych pt.: "Polną drogą przez ogródek... czyli przygody krasnoludka"

występują:

Agent Krasnolud(ek)

Rzecz dzieje się w biurze. Przy dużym, zawalonym papierami biurku siedzi Agent - mężczyzna średniego wzrostu, w średnim wieku, ubrany w bordowy surdut i żółtą kamizelkę. Ma bujne, rozczochrane włosy nieokreślonej barwy, rude wąsy i czarną brodę; na pokaźnych rozmiarów nosie okulary. Przegląda dokumenty, usiłuje je uporządkować. Dzwoni telefon.

Agent: Agencja, słucham.

...

Agent: Nie, niestety nie ma go jeszcze.

...

Agent: Tak. Aha... no, nie wiem. Powtórzę mu. Zastanowimy się. Dziękuję. Do widzenia.

Odkłada słuchawkę, spogląda na zegarek. W tym momencie do biura wchodzi zasapany osobnik wzrostu około metra, z długą białą brodą, w czerwonej czapeczce. Jednym słowem - Krasnolud(ek). Z westchnieniem ulgi pada na fotel stojący koło biurka.

Agent: Znowu się spóźniłeś. Co rano się spóźniasz.

Krasnolud(ek): Już nie daję rady. Tobie się wydaje, że sikanie do mleka to takie lekkie i łatwe zajęcie? To spróbuj do kartonu...

Agent: Nie zrzędź znowu...

Krasnolud(ek): To znajdź mi wreszcie lepszą pracę. W końcu to także w twoim interesie: ja zarobię, ty dostaniesz procent.

Agent: No właśnie, dziś mam dla ciebie kilka propozycji...

Krasolud(ek): (podskakuje na fotelu) Jakie, jakie?

Agent: Poczekaj, gdzie ja to miałem... a, jest! O, na przykład to: Sierotka Marysia zatrudni krasnala. Tylko poważne oferty ze zdjęciem.

Krasnolud(ek): O, nie, nie, nie! Żadnych…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych