Polityka · 4 min czytania
Polska scena polityczna
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
W kraju pięknym i niemałym nadwiślańskim, żyznym całym gdzie zastępy wojów wielkie rozbijają zrzędy wszelkie gdzie husarią się walczyło chłopom zawsze miło było gdzie wyłącznie dobrze styka rządzi nami pewna kilka kilku gości z wiejskiejstrasse umiejących wydać kasę każdą wręcz przepuścić sumę i nie wielkim trudem wcale zniszczyć wszystko doskonale w proch obrócić każdą śrubkę z pięciolinii wyjąć nutkę włożyć kluczyk wiolinowy i zakrzyknąć: "oto nowy oto całkiem doskonały projekt ustaw jest wspaniały" lecz ten utwór miły, śliczny klnie pod nosem człek nieliczny gdyż on zdaje sobie sprawę że będziemy wpieprzać trawę kakofonię nam sprowadzą i nad przepaść doprowadzą będzie Polska Kim Ir Sena na ulicach "gang olsena" pustka w głowie i kieszeni jednak POPiS wszystko zmieni w trzech osobach trója święta Jan Rokita, pominięta Maria krzyczy że też święta, na trzech krzesłach premierowych zrobi parę stołków nowych zaczynając - inkwizycja do ścigania nie policja acz Romany ze krzyżami będą gonić za posłami będą ścigać innowierców nie uczciwych ludzi zdzierców co przez lat 15 z górą wysysali wielką rurą grosik każdy, wszytską kasę, z chłopa robiąc ciemną masę wszkak "potęgą jest i basta" polak rolny to nie ciasna nie niewielka acz ogromna siła wtórnie wiekopomna jednak premier nasz wspaniały w złocie i purpurze cały w chwale i z tą łysą glacą mówi że zbyt dużo płacą że już dość ma wyzysku i że czas zaniechać pisku że już koniec z pensją niską że już każdy z pełną miską będzie chodził ku radości wokół jego zamku włości bo minęła już epoka w której premier nie opoka acz chorągiew wciąż miotana i na morzu porzucana…