Romans · 1 min czytania
Pomniki w niedzielę i halówki
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Umówiliśmy się jakoś tak w pewną niedzielę Przy znanym pomniku: niedziela jak wiele. Więc po mszy wieczornej z kościoła wypadłam, Na pomnik natomiast natychmiast usiadłam.
Godziny mijały, a Ciebie nie było. Myślałam, czy mi się przypadkiem nie śniło, Że kilka dni temu coś jakby miłości Wyznanie słyszałam niezmiernej ważności.
Czekałam pod miejskim tym głównym pomnikiem I w pomnik stukałam podartym bucikiem. Buty mam zwyczajne, niebieskie halówki, Stukały sekundy bez mojej