Inne · 4 min czytania
Ponad życie
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
W gruncie rzeczy zawsze wiedziałem, że życie to tylko przystanek w podróży. Moja zaczęła się, gdy przyszedłem na świat. Moi rodzice, wpatrzeni w małe rączki płakali ze szczęścia, ja też płakałem, ale chyba z innego powodu.
Byłem grzecznym dzieckiem, w miarę możliwości. Rozpieszczany jako jedynak, dorastałem w przekonaniu, że wszystko mi się należy. W szkole byłem pilnym uczniem, do czasu. Okres buntu pojawił się kiedy miałem piętnaście lat. Nie radziłem sobie z nadmiarem uczuć, a wybrana przeze mnie droga nie przybliżała do rozwiązań. Lekarstwem miał być alkohol, chciałem być "cool". Problemy odpływały w zapomnienie wraz z każdym łykiem zmiękczacza myśli. Czasem traciłem przytomność. Czułem się wtedy nieswojo, jakbym wypływał ze swojego ciała wraz z wymiocinami. Bezbronny leżałem zdany na obcych ludzi. Brak siły tłumaczyłem sobie przemęczeniem. Gdy wracałem do siebie, miałem wrażenie, jakby coś umykało mojej uwadze. Rozkojarzony walczyłem z lukami w pamięci. Chwilami budziłem się w ciemności, przywiązany do łóżka i nie mogłem się ruszyć. A następnego dnia udawałem przed rodzicami i sobą, że to był ostatni raz, że wszystko kontroluję.
Po studiach urwał mi się kontakt z rodziną, nawet nie potrafiłem sobie przypomnieć, kiedy ich ostatnio widziałem. Tęskniłem za nimi, za czułymi dłońmi mamy i usmiechem taty. Zawsze mogłem na nich liczyć, mimo iż często oni sami nie liczyli na siebie.
W snach bardzo często odpływałem w świat iluzji, marzenia trwały godzinami i były tak realistyczne, że budziłem się niechcący, a w powietrzu unosił się zapach rozczarowania mglistą rzeczywistością. Bywało, że przesypiałem całą dobę. Po prostu byłem stworzony do wymyślania scenariuszy jutra, w dzień i w nocy. Nie potrafiłem wytłumaczyć mojej fascynacji. Oczy wyobraźni zagłebiały się pod skórę budując nową prawdę. Różne warianty codzienności obfitowały również w bujne życie miłosne. Nieraz rozpinałem, guzik po guziku, służbowy lekarski kitel. Jędrne piersi wylewały się z…