Romans · 6 min czytania
Poprostu życie 2
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Niedziela mineła Wernice bardzo szybko o monotonnie, praktycznie od samego ranna była w domu sama z Krystianem. Dlatego zaraz po obiedzie wyszła z nim na spacer do pobliskiego lasu, żeby Mały mógł poodychać świeżym powietrzem. Krystian bardzo lubił spać na świeżym powietrzu, więc Weronika poświęciła ten czas na przemyslenia o wczorajszym wieczorze. Niewiedziała dlaczego ale ciągle myślała o Tomku, zauroczył ją swoją inteligencją, poczuciem humoru, przy nim tak naprawde od dłuższego czasu czuła się dobrze, był to jedyny facet ( nie licząc facetów z jej rodziny) z którym gadała bez żadnych obaw. Nie mogła doczekać się jutrzejszego spotkania chociaż tak naprawde nie wiedziała czy mama zgodzi się popilnowac wnuka. Miała cichą nadzieje że jednak się zgodzi. Kiedy dzień dobiegł już końca a Krystianek najodzeny przebrany lezał juz w łóżeczku, do pokoju delikatnie zapukała mama Weroniki. -Cześć Kochanie i jak wam minął dzień??- zapytała zaglądająć do łózeczka jedynego i ukochanego wnuka. -A dobrze, bylismy w lesie na małym spacerku, chyba pojade z Krystianem na wieś na kilka dni. - To świetny pomysł to nie ma czym oddychać a wiesz że babcia się bardzo ucieszy na wasz widok. A zapominałabym jak się wczoraj bawiłaś, bo wiesz spotkałam Martynkę i mówiła że poznałyście kogoś, to prawda?? -Mamuś skoro wiesz to po co pytasz, przecież MArtyna Ci i tak już wszystko powiedziała- odpowiedziała Nika dobrze znała i swoją mamę i Martynę. -Wiem córuś, ale wiesz, tak bardzo chce żebyś była wkońcu szczęsliwa tyle przeszłaś przez ostatnie półtora roku, przecież musisz zacząć żyć .... - Mamuś ale zrozum mam Krystiana a każdy chłopak boi się dziewczyny z dzieckiem - przerwała matce Nika ze łzami w oczach temte wspomnieni zawsze wywoływały u niej łzy. -Kochanie zobaczysz wszystko się ułoży, będzie dobrze. Jutro jade do babci na cały dzień wezme Krysiana ze sobą a Ty wybierzesz się na babskie pogaduchy albo na co tam będziesz mieć tylko ochote co Ty na to?? -Dziękuje mamuś. -Nie ma sprawy, dobrze idę spać i Tobie tez to radzę. Dobranoc.- powiedziała mama wychodząc z pokoju córki. Weronika jednak nie mogła zadnąć włączyła komputer z nadzieją że będzie Tomek niestety zastała tylko wiadomość od niego: " Hej Weronika, mam nadzieje, że pamiętasz o naszym jutrzejszym spotkaniu. Czekam o 17 pod Domem Kultury. Czekam z niecierpliwością:*:*:*" Weronice zrobiło się odrazu cieplej na duszy, szybko wyłączyła komputer i połozyła się spać, jednak nie spała dobrze, miała koszmar, koszmar dobrze jej znany. Mama z Krystianem wyjechali o 8 Weronika postanowiła jeszcze…