Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Melodramat · 4 min czytania

Pożegnanie

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Leżałam na łóżku trzymając w ręce pszczółkę od Pawła. Czytałam książkę popijając przez słomkę smaczne kakao. Dochodziła 20, gdy dostałam esemesa od ukochanego o treści : ,,czekam na Ciebie w Naszym miejscu. Kocham Cię”. Zdziwiłam się. Po ostatnich wydarzeniach myślałam, że długo się nie spotkamy. Do dziś mam przed oczami jego dawnych kolegów, którzy chcieli na siłę się do mnie dobrać. Wiem jedno nie mieli przyjaznych zamiarów, gdyby nie Paweł pewnie teraz bym była pacjentką szpitala, a z mojej psychiki zostały by tylko poszarpane kawałki. Czym prędzej wybiegłam z domu, w końcu są wakacje i jest tak ciepło, że mogłam pobiec ubrana, tak jak byłam obecnie. Założyłam tylko szpilki, żeby wyglądać apetyczniej mimo, że wiedziałam, że ścieżka leśna nie jest najodpowiedniejszym miejscem na taki strój. W końcu do odważnych świat należy. Gdy dotarłam na miejsce zobaczyłam sylwetkę ukochanego, czekał na mnie tam, gdzie zawsze. Siedział na pniu powalonego od roku ogromnego drzewa. Miał ubraną moją ulubioną czarną koszule na guziki, wytarte jeansy i białe buty . Jego czarne włosy błyszczały od nadmiaru żelu. Już z daleka poczułam jego oszałamiający zapach, od razu miałam ochotę wpaść w jego ramiona. Podeszłam do niego i mocno wtuliłam się, czułam, że ręce mu drżą. Paweł odsunął mnie od siebie i powiedział coś czego bym się nie spodziewała. - To nasze ostatnie spotkanie ukochana. - Dlaczego? Kochanie? Kocham Cię!!!- tylko tyle byłam w stanie z siebie wydobyć. - Bycie ze mną jest zbyt niebezpieczne, a kocham Cię nad życie i nie dam Cię skrzywdzić! – odpowiedział Paweł. - Ale Paweł…- nie zdołałam nic więcej powiedzieć, gdyż Paweł zamknął moje usta namiętnym pocałunkiem. Chłopak położył mnie na pniu drzewa, czułam jego mokre pocałunki na ustach, potem na szyi. Płakał… Tak samo jak ja… Całował mnie…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%