Wróć do katalogu

Pożegnanie

Ostatnie spotkanie zakochanych, rozstanie niezależne od nich.

karola26555, opublikowano , 4 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Leżałam na łóżku trzymając w ręce pszczółkę od Pawła. Czytałam książkę popijając przez słomkę smaczne kakao. Dochodziła 20, gdy dostałam esemesa od ukochanego o treści : ,,czekam na Ciebie w Naszym miejscu. Kocham Cię”. Zdziwiłam się. Po ostatnich wydarzeniach myślałam, że długo się nie spotkamy. Do dziś mam przed oczami jego dawnych kolegów, którzy chcieli na siłę się do mnie dobrać. Wiem jedno nie mieli przyjaznych zamiarów, gdyby nie Paweł pewnie teraz bym była pacjentką szpitala, a z mojej psychiki zostały by tylko poszarpane kawałki. Czym prędzej wybiegłam z domu, w końcu są wakacje i jest tak ciepło, że mogłam pobiec ubrana, tak jak byłam obecnie. Założyłam tylko szpilki, żeby wyglądać apetyczniej mimo, że wiedziałam, że ścieżka leśna nie jest najodpowiedniejszym miejscem na taki strój. W końcu do odważnych świat należy. Gdy dotarłam na miejsce zobaczyłam sylwetkę ukochanego, czekał na mnie tam, gdzie zawsze. Siedział na pniu powalonego od roku ogromnego drzewa. Miał ubraną moją ulubioną czarną koszule na guziki, wytarte jeansy i białe buty . Jego czarne włosy błyszczały od nadmiaru żelu. Już z daleka poczułam jego oszałamiający zapach, od razu miałam ochotę wpaść w jego ramiona. Podeszłam do niego i mocno wtuliłam się, czułam, że ręce mu drżą. Paweł odsunął mnie od siebie i powiedział coś czego bym się nie spodziewała. - To nasze ostatnie spotkanie ukochana. - Dlaczego? Kochanie? Kocham Cię!!!- tylko tyle byłam w stanie z siebie wydobyć. - Bycie ze mną jest zbyt niebezpieczne, a kocham Cię nad życie i nie dam Cię skrzywdzić! – odpowiedział Paweł. - Ale Paweł…- nie zdołałam nic więcej powiedzieć, gdyż Paweł zamknął moje usta namiętnym pocałunkiem. Chłopak położył mnie na pniu drzewa, czułam jego mokre pocałunki na ustach, potem na szyi. Płakał… Tak samo jak ja… Całował mnie…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych