Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 4 min czytania

Pożegnanie z Różą

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Wczoraj miałam widzenie. Przyszedł Anioł śmierci i chciał mnie zabrać do krainy cieni. Nie zrobił tego, gdyż stwierdził, że może dać mi jeszcze szansę na życie. Stał nade mną i przyglądał się jak ktoś, kto czuje się zwycięzcą. - Zanim zabiorę ciebie, dam ci jeszcze czas, ale pod pewnym warunkiem. Nie chciałam z nim polemizować. Pomyślałam, że skoro to mój koniec, to oponować nie będę. - Jeśli ktoś za nią umrze, to daruję jej życia. - Zbyteczne są twoje zabiegi. -Czy jest ktoś, kto za nią umrze? - Ja umrę - powiedziała Maria. - Nie - krzyknęłam i zasnęłam. Dziś widzę cienie. Znów chodzą po moim pokoju, jak po własnym. Nie zapraszałam ich, ale one chyba nie znają zasad"savoir vivre", bo całkowicie mnie ignorują. -Znów przyszliśmy!- rzekł pierwszy cień. - Widzę! - odpowiedziałam bez entuzjazmu w głosie. - Wypierz czarne spodnie- powiedział drugi cień. -Po co? - zapytałam. - Będą ci potrzebne - oznajmił trzeci cień. - Nie będą - odpowiedziałam buntowniczo i nie wyprałam spodni. Miałam ich dosyć. Nie jestem nawiedzona, i nie chcę być nawiedzana.Oni nie rozumieją,że człowiek ma prawo do podejmowania swoich własnych decyzji również w kwestii kontaktów z jakimś abstrakcyjnym światem. - No cóż! Skoro nie chcecie wyjść, to idę spać. Nie mam ochoty na nocne rozmowy z cieniami- powiedziałam, a one nic. Nawet nie zamierzali uszanować mojej woli i odejść. Nie mogłam długo zasnąć tej nocy. Liczyłam baranki, owieczki i dalej nie spałam. Czułam, że coś się stanie, skoro one tutaj są. Odwróciłam się twarzą do okna. I wtedy zobaczyłam czwarty cień. Był inny od pozostałych. Dane było mi zobaczyć, jak wygląda. Był to wysoki mężczyzna i miał czarne falujące się włosy. -Kim jesteś- zapytałam. - Jestem Samuel- odpowiedział. - Wiem co znaczy Samuel. Skinął dłonią i zasnęłam. Rano jak

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Pożegnanie z Różą — czytnik · opowiadania