Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

aktualnosci · 5 min czytania

Poznacie ich po ich owocach

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Stefan Niesiołowski (PO) zaatakował słownie i fizycznie dziennikarkę Gazety Polskiej Ewę Stankiewicz. Postępek ten kategorycznie skrytykowały między innymi: Centrum Monitoringu Wolności Prasy, Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich, Reporterzy bez Granic, a nawet niemieckie Deutsche Journalisten Verband. Pod protestem wobec zachowania posła PO podpisało się prawie ćwierć tysiąca dziennikarzy z różnych środowisk. Niesiołowski uniemożliwił dziennikarce wykonywanie pracy (Sejm to miejsce publiczne, posłowie również są osobami publicznymi), użył wobec niej groźby karalnej, oraz naruszył jej nietykalność cielesną. Tymczasem artykuł 43 prawa prasowego brzmi: „Kto używa przemocy lub groźby bezprawnej w celu zmuszenia dziennikarza do opublikowania lub zaniechania interwencji prasowej podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”. Platforma Obywatelska nie zamierza wyciągnąć wobec Niesiołowskiego żadnych konsekwencji. Bo trudno za konsekwencje uznać pogrożenie palcem przez premiera, że powinien przeprosić. Nadmiernym optymizmem byłoby również stwierdzenie, że chamski postępek potępiły wszystkie środowiska dziennikarskie. Gazeta Wyborcza jak zwykle odwraca kota ogonem, kreując Niesiołowskiego na ofiarę, nie ona jedna zresztą wypowiada się w tym tonie, lecz, jak było to do przewidzenia, czynią tak pro-POwskie media.

Ten obłęd dziwiłby, gdyby nie fakt, że wszyscy nieakceptowani przez Niesiołowskiego ludzie są publicznie przez niego znieważani bez konsekwencji. Otóż według szanownego pana Stefana ludzie protestujący przeciw ACTA to „idioci”, wszyscy dziennikarze, którzy śmią zadawać niewygodne pytania to „Pisowskie lizusy”, politycy opozycji są „niepoczytalni” itp.

Kiedy były członek PO zamordował członka PIS mainstreamowe media bezczelnie odwracały kota ogonem – i mogliśmy w nich usłyszeć Stefana Niesiołowskiego mówiącego o tym, że zamach był przygotowywany na… Stefana Niesiołowskiego.

Czy jednak Stefan Niesiołowski jest jedynym człowiekiem, który z języka polityki zrobił szambo? Wystarczy posłuchać wypowiedzi Palikota (publicznie nawoływał do zbrodni - za co nie spotkały go konsekwencje, choć niedługo potem zamordowano członka PIS). Palikot nie jest żadną opozycją do PO, to jej radykalny odłam,…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Poznacie ich po ich owocach — czytnik · opowiadania