Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 4 min czytania

Pragnienie

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Pragnienie. Kieruje całym naszym życiem. To ono nam podpowiada, którą drogę wybrać, jak postąpić, czym się kierować. To ono uczyniło ze mnie to, kim dziś jestem, kim się stałem. I będzie tak już zawsze. Zawsze! To słowo nabiera teraz nowego znaczenia. Kiedyś mówiłem: "zawsze będziesz głupi", "zawsze wygrywam, zawsze mam rację, zawsze mam to, czego chcę". To dziwne, jak nadużywamy słów o wielkiej mocy, nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Ja ZAWSZE marzyłem, myślałem, układałem sobie w głowie, jak to będzie, jak to musi być. Boże! Jak ja się myliłem! Nie. Bóg nie ma nic do tego, nie będę Go mieszał. Gdybym wtedy wiedział... Ale zresztą i tak pewnie nic by to nie zmieniło... Chociaż może bym się wystraszył? Strach. To kolejne słowo mocy. Nie wiedziałem, czym naprawdę jest, dopóki nie zobaczyłem go w jej oczach. Tak - ona czuła prawdziwy strach. Była taka piękna. Młoda: 17, może 18 lat - nie więcej. Miała lśniące złote włosy, takie delikatne, puszyste. Dopóki... Dopóki krew nie posklejała je w czerwony strup przysychający do skóry. Obrzydliwe, straszne? Jej szare oczy wpatrzone we mnie, w moje. Nie bała się bólu, nie bała się śmierci, nie bała się nawet mnie. Bała się czegoś zupełnie innego. Jej dzień miał być jak co dzień. Wstała rano, pomalowała oczy, zjadła śniadanie. Przeczytała kilka stron starej książki o pożółkłych kartkach (został już tylko jeden rozdział). Wychodząc z domu, krzyknęła: "wrócę późno". Nie wróciła. Poszła z koleżanką na długo oczekiwaną imprezę. Tyle planów. Był tam chłopak: wysoki, przystojny, ten jedyny. Zaczęła z nim rozmawiać. Był taki słodki, taki cudowny. Zrobiło się późno, musiała już iść, wracać do domu. Późno, ale tylko dla niej. Zbyt ortodoksyjni rodzice. Wracała sama, śpieszyła się. Nie chciała się spóźnić; po co martwić mamę? Poszła na skróty, żeby było szybciej, ale miała pecha. Przypomniała sobie opowieści z dzieciństwa: ciemność koło szafy, wiatr za oknem, cień krzesła za łóżkiem. Zabobony, głupie wierzenia,…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Pragnienie — czytnik · opowiadania