Psychologia · 2 min czytania
Precedens Garbatego
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Przed sądem w USA stanął oskarżony o zabójstwo z zimną krwią garbaty jegomość. Został oskarżony o zabójstwo swojego pracodawcy... i ... uniewinniony.... a o to jak to było:
.. Po wejściu na salę i standardowym uniesieniu w takt słów "Proszę wstać - Sąd idzie" obrońca naszego nieszczęśnika opadł na swoje krzesło. Nie robił nic szczególnego - poza może jednym faktem: od chwili rozpoczęcia odczytywania aktu oskarżenia zaczął miarowo, co kilka sekund stukać ołówkiem w blat stołu.
Irytowało to z początku sędziego, ale nie chciał przedłużać sprawy, ani też karcić za to obrońcy. Był zmęczony kolejną już sprawą i chciał jak najszybciej posłać oskarżonego do celi śmierci.
W końcu głos zabrał prokurator. Po przesłuchaniu świadków i samego oskarżonego (który nota-bene przyznał się do winy i szczegółowo sam fakt zabójstwa opisał) wnioskował on o najwyższy wymiar kary.
Obrońca nic nie powiedział - stale miarowo stukając w blat stołu.
Kiedy prokurator skończył odgłos stukania wcale nie…