Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Komedia · 4 min czytania

PREZERWATYWY

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

My Polacy mamy taką dość wyjątkową przypadłość… Wyjeżdżając za granicę wciąż przeliczamy wszystko na złotówki… W głowie wciąż pracuje kalkulatorek, który wszystko pracowicie porównuje, to się opłaca, to w kraju jest tańsze… I tak w kółko… A że jesteśmy narodem który kombinowanie ma w genach, dochodzimy do wymyślania uniwersalnych patentów… dzięki czemu możemy do czegoś konkretnego dojść. Jednym z takim patentów jest składanie zamówień na paczkę (uwaga to nie pomyłka) z kraju, gdzie znajdują się artykuły pierwszej potrzeby…. do których należy stanowczo zaliczyć.. prezerwatywy… (chyba każdy się z tym zgodzi). Pewnego dnia serdeczna przyjaciółka poprosiła mnie o zakup owych środków, dzięki którym mamy obecnie ujemny przyrost naturalny… Jako że jest to osoba zajmująca w moim sercu szczególne miejsce, ochoczo się zgodziłam. Nieco później przyszła refleksja: jak u licha mam to zrobić????? W życiu tego nie robiłam… załatwiał to za mnie mój mąż, a że postanowił podążać za modą i zostać singlem, nie miałam do kogo zwrócić się z taką prośbą. Przez tydzień motywowałam się do odwagi… tłumaczyłam sobie w duchu, żem kobieta wyemancypowana, nic co ludzkie nie jest mi obce, mam swoje lata, więc powinnam kupować owe produkty niczym chleb, bezstresowo… Traf chce, że mam dość bujną wyobraźnię i na samą myśl o tym robiłam się natychmiast rumiana niczym piwonia… Zdając sobie sprawę ze swych ograniczeń postanowiłam udać się do sklepu, gdzie nikt mnie nie zna, najlepiej samoobsługowego. Ofiarą moich niecnych planów miała stać się Biedronka, ale ta najdalej usytuowana od mojego mieszkania… dla mojego bezpieczeństwa, rzecz jasna. Uzbrojona w swój niecny plan udałam się rano autobusem do owego sklepu.…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
PREZERWATYWY — czytnik · opowiadania