PREZERWATYWY
szeherezadaMy Polacy mamy taką dość wyjątkową przypadłość… Wyjeżdżając za granicę wciąż przeliczamy wszystko na złotówki… W głowie wciąż pracuje kalkulatorek, który wszystko pracowicie porównuje, to się opłaca, to w kraju jest tańsze… I tak w kółko… A że jesteśmy narodem który kombinowanie ma w genach, dochodzimy do wymyślania uniwersalnych patentów… dzięki czemu możemy do czegoś konkretnego dojść.