Inne · 1 min czytania
Przed zimą
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Pożółkły jako trawy pozostawione sobie uczucia o tej kiedyś jedynej białogłowie. Czy warto w porach tychże zieleni żądać od postrzelonego ptaka co gasi wzniosły lot?
Opadły niczym liście podmuchem czasu zdarte uniesień mych uściski od teraz mało warte. Nie miewaj już nadziei że umiłuję gdy butwieją te latawce co obsiadają sny.
Uśpiły jak borsuki letargiem powalone żądze ongiś powszechne teraz ogołocone. Nie winię ciebie za to, iż sam