Akcja · 5 min czytania
Przerwa na przerwę reklamową. cz.8
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Całą niezręczność sytuacji przerywa swoim wejściem, a raczej przyciągnięciem swojego zgniłego i nieżyjącego ciała, Zgredzik. Odciąga firankę na bok przedzierając się przez nią jak jakiś przebiśnieg o wschodzie słońca, jak dusza schodząca do piekła na wieczne męczarnie, niechętnie i powoli. Żeby nie uszkodzić żadnego skraweczka jego malutkiego i wrażliwego ciałka. Żeby nie stracić już więcej wody, bo całą stracił plując nią z balkonu. Ledwo stoi na nogach, widzę to pomimo moich opuchniętych oczu, które to opuchnięcia czuję gdy próbuję je zamknąć. Ale on jeszcze mieści się w moim zawężonym kadrze. Jest jak taka kreseczka, jak bok trójkąta na lekcji matematyki, jak aparat szparkowy na biologii. Wygląda jak mieszkaniec Oświęcimia, jak wyrzuty, wypruty ze wszystkiego członek mafii wołomińskiej. Wygląda jak... Zgredzik. Macie fajkę? Dawajcie fajkę do cholery. Jak nie chcecie oberwać po ryjach to dawajcie ale już. – Jego groźba brzmi raczej śmiesznie w malutkich, wąziutkich usteczkach i kolorze buraczanym. Zapewne od tych obierków. Zrobił się niemiły, myślę sobie, w ogóle jakieś tutaj to towarzystwo mało przyjazne. Te dwie na tapczanie siostry syjamskie, próbują mi wmówić, że są częścią jakiejś tajemnej organizacji społecznej, pozarządowej. A ten z kolei nie dość że wygląda jak kości powleczone skórą w stanie rozkładu, to jeszcze drze się o jakąś fajkę. Chyba masz już dość, mówię do niego, wyglądasz jakbyś miał się zaraz zesrać na stojąco, a ty coś jeszcze z fajką wyjeżdżasz. Fajkę to ty będziesz miał z tyłka, jak ci dym tamtędy zacznie się ulatniać. Bo swoje płuca to chyba masz gdzieś w reklamówce, gdzieś w kieszeni je ukryłeś, żeby nie zawalały ci miejsca. Nie wiesz, że palenie zabija kobiety z dziećmi. To co dopiero jeśli chodzi o takich typów jak ty. Myślisz, że będziesz sobie tak bezkarnie wciągał dymek i nic ci się nie stanie. Jeśli tak to się mylisz. Mylisz się na pewno, nie masz już rozsądnego myślenia w ogóle. Jeśli weźmiesz tą fajkę i jeśli ją zaczniesz palić, to już będzie po tobie, ja ci to mówię. Nie wyglądasz na takiego, który by to zniósł. Do tego trzeba mieć końskie zdrowie, a ty co. Ty już się zacząłeś rozkładać za życia. Jesteś Zgredzik i będziesz Zgredzik. I już nic tego nie zmieni, chyba że ty to zmienisz i się zaraz tu na naszych oczach rozpadniesz na kawałeczki. Ja ciebie zbierać nie będę. Rób sobie co chcesz, ale te panienki też nie wyglądają na to, że miałyby ochotę zabawić się w…