Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Filozofia · 3 min czytania

Pustka

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Wiesz, nie chciałam Ci tego mówić, ale ostatnimi czasy nie jest ze mną dobrze. Tzn. nie potrafię powiedzieć na ten temat nic konkretnego, co pozwoliłoby, być może, zrozumieć mój stan. Niemniej jednak niewątpliwie zatapiam się w jakichś chłodnych falach, które rozpryskują się na mojej twarzy. Czuję to podświadomie, rozumiesz? Wiem, że tego nie widać, wiem, że można kpić z moich obaw. Sama czasem wydaję się sobie śmieszna. Taka, nadpalona przez południowe słońce, plastykowa lalka-kukiełka, nieudany eksperyment małego chłopca o niebieskich tęczówkach i zmierzwionych włosach, wciśnięty w mokry, śmierdzący gnijącymi liśćmi, piach. Coś ostatnio czytałam o liściach. To były kartki zapisane żywym stworzeniem, ze znakiem jaszczurki - dumnym emblematem ludzkiej godności. Cudze losy zawsze są bardziej poukładane niż nasze. Tak chcemy to widzieć. Normy nie przekracza się bez bólu (zazwyczaj tylnej części ciała). Czas spadających liści właśnie nadchodzi. Można go dotknąć, jest wilgotny i chmurny. Tobie nie muszę tego mówić. Rozumiesz. Odczuwasz go tak samo. Żniwa myśli nie sprawiają, że zapełniają się spichlerze. Po prostu widok pokostu zasmuca straconymi złudzeniami i martwotą bezruchu. Można stanąć w miejscu, tak jak wiele razy wcześniej, i kołysać się na zbolałych piętach. Można zacisnąć pięści i wbić zawsze ostre paznokcie we własne ręce, niepokalane ciągle pomimo upływu tylu zaciekłych zim. A ja dłonie mam…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%