Filozofia · 4 min czytania
*** [radio]
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Nie mogłem spać. Sesja. W wieku dwudziestu pięciu lat wróciłem na studia. Chyba to jedna nie dla mnie. Już nie potrafię się uczyć. Praca, własne pieniądze i niezależność są jak narkotyk, którego nie możesz przestać brać. Lecz uczyłem się. Przynajmniej próbowałem. Liczyłem, że jakoś to będzie. Jak zawsze zresztą. Próbowałem zasnąć. Paliłem. Włączyłem radio. Pierwszy program polskiego radia. To ten dla ludzi starszych, którzy nie przepadają za współczesną gonitwą, również przejawiającą się w muzyce.
Więc słuchałem. Paliłem. Wyłączyłem umysł włączając się w cudze opinie. Myśli. Zaproszono młodą pisarkę. Prawie się nie odzywała. To był jej debiut. Książkowy. I radiowy. Mówiła, tak jakby nie obracała się w światku artystycznym. Była nieśmiała, delikatna, taki typ cichej myszki. Nie wiem jak wydała książkę. Może rzeczywiście ma talent. A może męża z koneksjami. A może to ta jej osobowość – nieśmiałość, subtelność i typ cichej myszki. Napisał książkę o miłości czterdziestopięciolatka po przejściach z dwudziestoczteroletnią młodą mężatką. Nie zainteresowała mnie fabuła. Szkoda, że nie cytowali książki. Może była napisana ciekawym stylem. Byłem bardziej zainteresowany autorką niż jej książką.
Szkoda, że wszyscy wrażliwi ludzie piszą wiersze, robią zdjęcia bądź malują. Szkoda, że w sztuce nie ma tak zwanych normalnych ludzi, zrównoważonych, zdystansowanych, inteligentnych. Tylko przewrażliwieniu neurotycy. Studiują filozofię bądź polonistykę bądź kulturoznawstwo, angażują się w koła naukowe lub zakładają niskonakładowe, niezależne pisma. Pogłębiając swoją tak zwaną schizofrenię. Moim zdanie prawnicy mają najlepszy styl.
Paliłem. Nie mogłem spać. Potok myśli przelewał się wodospadem przez moją głowę. Sesja. Studia. Różnica pokoleń. Kupowanie wiedzy. Piwo. Marihuana. Hip-hop. Różnica pokoleniowa. Paliłem. Chyba po prostu się bałem.
Do audycji dzwonili słuchacze. Nie wiem czy nie mogli spać. Nie wiem czy czytali…