aktualnosci · 7 min czytania
Rosyjskie kłamstwa na National Geographic
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
Ceniłem DOTĄD serię "Katastrofa w przestworzach" na National Geographic za fachowość i szczegółowość śledztw. Jestem zdumiony, że w sprawie Smoleńska uwierzono na słowo Rosjanom, a śledztwa żadnego nie pokazano, bo go nie było.
Film (na koniec wyjaśnię dlaczego) całkowicie zaufał raportom MAK i MIllera, odrzucając zastrzeżenia Komisji Europejskiej i Polaków.
"Katastrofa w przestworzach. Śmierć prezydenta" próbuje nam wmówić że: - Jeśli nie kupujesz rosyjskiej bajki to ulegasz teoriom spiskowym - (Rosyjska bajka) Winni są polscy piloci bo byli niewyszkoleni (choć byli elitarni), nie umieli mówić po rosyjsku, złamali procedury wyłączając alarm, samobójczo zanurkowali w dół przy zerowej widoczności, bo Kazana wywierał na nich naciski, brzoza na 11 metrach urwała skrzydło samolotu, który wykonał półbeczkę i rozbił się - Śledztwo było MIĘDZYNARODOWE - Odnaleziono WSZYSTKIE czarne skrzynki - W zapisie z czarnych skrzynek NICZEGO nie brakuje i są z sobą zgodne - ZBADANO wrak samolotu i NIE STWIERDZONO NA NIM MATERIAŁÓW WYBUCHOWYCH
***
W filmie jak mantra przewija się sformułowanie o jakichś dziwnych niesprecyzowanych teoriach spiskowych i pada stwierdzenie, że wina polskich pilotów NIE PODLEGA DYSKUSJI...
Gwiazdą filmu jest Jerzy Miller, który oczywiście powtarza tezy swojej komisji (która "prowadziła śledztwo" na... kciuku w ustach, bo nie posiadała przecież podstawowych dowodów rzeczowych potrzebnych do przeprowadzenia dochodzenia).
Film opowiada o elitarnych polskich pilotach, by na końcu stwierdzić, że byli niewyszkoleni...
Po co polscy piloci mieliby wyłączać alarm TAWS? Skoro go wyłączyli - to dlaczego się włączył?
Część 22 / 2
W jaki sposób małe drzewko, nie należące do najtwardszych, urwało wielotonowe rozpędzone stalowe skrzydło?... W innych odcinkach przeprowadzano setki doświadczeń by sprawdzić najdrobniejszy szczegół, tu nikt nawet się nie zastanowił nad czymś, co przeczy prawom fizyki
W jaki sposób tupolew o rozpiętości skrzydeł 38 metrów wpadł między drzewa i złamał tylko jedno z nich nie dotykając nawet innych rosnących wokół? Hahahahahahahah (Przesuń palcem po głowie, po włosach. Jeśli uda ci się przejechać po głowie palcem dotykając tylko jednego włosa, nie dotykając innych - to jesteś takim samym magikiem jak MAK w swym raporcie)
Gdyby skrzydło zahaczyło o brzozę na 11 metrach - to po pierwsze ścięło by ją nie odpadając, po drugie skrzydła tupolewa są dłuższe niż 11 m, więc samolot zahaczyłby skrzydłem o ziemię, tymczasem urwane skrzydło przeleciało w powietrzu jeszcze 100 metrów!
"Śledztwo było międzynarodowe" - jakoś zapomniano o tym, że MAK jest międzynarodowy tylko z nazwy, bo jest w 100% rosyjski
Nie odnaleziono wszystkich czarnych skrzynek. Odnaleziono trzy z pięciu.
W zapisie brakuje kilku sekund. Technicy wyłowili rożnice pomiędzy zapisem a raportem MAK
Wraku samolotu nie zbadano tak, jak powinno się to zrobić. ZNALEZIONO NA NIM TROTYL - czemu najpierw zaprzeczano, potem potwierdzono, ale wykręcając się głupio, że ten trotyl to wprawdzie jest trotyl, ale to…