Pisarstwo · 5 min czytania
Rozdział drugi z życia Kitsune
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Ściany były jakby smagane ogniem, krwią. Wydawały się tak stare, jakby jeszcze widziały bogów greckich. Wydawały się mówić 'idź stąd... Nie dasz sobie tutaj rady' ale każdy wchodził. każdy patrzył z nutką zaciekawienia, strachu i.. radości. Skad ta radość? Wyrwali się z domu. Wszyscy uczniowie z nami pojechai. Wszyscy.. chodziło mi raczej o moją teraźniejszą klasę. Kevin wszedł tuż za mną i właśnie jego wejscie otrzeźwiło mi umysł. Dotychczas braam to miejsce jak.. wroga... A teraz? Wydao mi się to takie śmieszne. Nie przyciągną by nas tutaj gdyby było z tym miejscu coś strasznego, niedozecznego i coś, czego powinniśmy się bać. ... chyba. - dodałam sobie w duchu i westchnęłam. Miejsce do którego zawitaliismy był to rpzedwojenny zamek. Zniszczyy go bomby, ile ludzi tu zginęło.. Aż strach pomyśleć. Dostalismy jakieś stare, szpitane łóżka, chłopaki wymienili wszystkim materace na nasze, dziewczyny uokowały się w jednym pokoju a chłopcy w drugim. Chodź i tak wiedziałam, że granica dwóch scian zostanie złamana, prędzej czy później. W gruncie rzeczy - czego mogłam się spodziewać po wycieczce bez opiekunów? No własnie. Uożyłam swoje bagarze pod łóżkiem. Ale miaysmy szczęście. Były cztery łazienki, oczywiście średniowieczne ale zamykane na klucz! Myśałam, ze skoczę ze szczęścia pod sufit. Nie mogłam się pozbierać z myślą, ze przez te dwa tygodnie nie bedę mogła się wykąpać. Juz trochę znałam chłopców w tym wieku. Durne mają pomysły. Ale cóż - hormony. - Dobra. Czas spać. Dzisiejszej nocy macie się wyspać, żadnego narzekania. Wstajemy jutro o swicie i idziemy do lasu. Zarządził Kevin i zniknął w pokoju. Tsa, do lasu? Wyjdziemy za drzwi i już jesteśmy w lesie. A po za tym - czy on myśli, ze nastolatkowie w tym wieku go posłuchają? On śni. To miał być wypoczynek. Wolny czas. Ech, jednak jest marzycielem. [...] Przekręcałam się z boku na bok. Byłam pewna, ze słyszę jakieś ciche granie na fortepianie. To chłopaki chcą nas wystraszyć? udało im się to. Czułam gęsią skórkę na całym siele. Spojrzałam na zegarek. Północ wybiła pietnaście minut temu. Kto jest takim idiotą i bawi się kosztem innych? Wyszłam. Ciepła noc, pięknie tu było... W sumie dopiero co pozegnaliśmy wakacje. Ziemia jeszcze oddawała nam ciepło jakie nagromadzia. A mimo to, betonowa posadzka raziła swoim…