Fantastyka · 5 min czytania
Rozgrywka
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
Pan D. i pan Z. zajęli swe miejsca przy stoliku. Na jego blacie, łącząc a może dzieląc ich, leży szachownica. Przed panem D. dumnie prężą się figury Białych wraz ze swymi sługami – pionami. Zna je dobrze. Gra nimi odkąd pamięta. Wiele już stoczył pojedynków ze swym adwersarzem, z różnym szczęściem. Teraz spotkali się, by stoczyć kolejny, którego wyniku żadna ze stron nie może przewidzieć. Ich umiejętności osiągnęły zbliżony poziom mistrzostwa.
Gorące pocałunki i pieszczoty coraz silniej pobudzają ich ciała. Krew krąży szybciej, pulsuje w skroniach, pot zaczyna perlić się na gołej skórze. Westchnienia i ciche jęki kobiety potęgują podniecenie mężczyzny. Ich oddechy stają się coraz krótsze i płytsze. Mięśnie pracują, napinając się do granic wytrzymałości, by w końcu rozluźnić się w chwilę po osiągnięciu orgazmu. Moment fizycznego i duchowego spełnienia staje się jednocześnie aktem stworzenia.
Zegar zaczyna tykać. Pion Białych skokiem o dwa pola rozpoczyna partię. Pierwsze ruchy jak zawsze są badaniem przeciwnika i próbą odkrycia jego strategii.
Dzieciństwo upływa spokojnie. Chłopiec jest kolejnym, zwykłym dzieckiem. Płacze, gdy spotka go krzywda i śmieje się, gdy czuje się szczęśliwy, kochany. W szkole dobrze się uczy i nie sprawia kłopotów, choć czasem pociągnie koleżankę za warkocz, czy pobije się z kolegą.
Część 22 / 2
Białe tracą piona. Partia zaczyna się rozwijać. Po obu stronach padło kilka bierek. Jednak żadna nie osiąga znaczącej przewagi. Próbne ataki obu graczy zostają zneutralizowane w ich początkowych stadiach.
Okres dojrzewania jest dość burzliwy. Pierwsze kontakty z papierosami i alkoholem, eksperymenty ze środkami odurzającymi, drobne kradzieże. Nauka zaczyna kuleć.
Kolejny atak Czarnych przynosi pierwsze poważne straty w szeregach Białych, które tracą gońca i skoczka.
Wszystko się zmienia kiedy poznaje dziewczynę, wierzącą. Zaczyna się interesować jej religią. Otwiera się przed nim nowy, nieznany świat. Odwraca się od dawnego towarzystwa i jego namiastek szczęścia. Stara się wykluczyć ze