Wróć do katalogu

Rozgrywka

Wolna wola, czy determinizm?

Czarny, opublikowano , 5 min czytania, 3,4 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Pan D. i pan Z. zajęli swe miejsca przy stoliku. Na jego blacie, łącząc a może dzieląc ich, leży szachownica. Przed panem D. dumnie prężą się figury Białych wraz ze swymi sługami – pionami. Zna je dobrze. Gra nimi odkąd pamięta. Wiele już stoczył pojedynków ze swym adwersarzem, z różnym szczęściem. Teraz spotkali się, by stoczyć kolejny, którego wyniku żadna ze stron nie może przewidzieć. Ich umiejętności osiągnęły zbliżony poziom mistrzostwa.

Gorące pocałunki i pieszczoty coraz silniej pobudzają ich ciała. Krew krąży szybciej, pulsuje w skroniach, pot zaczyna perlić się na gołej skórze. Westchnienia i ciche jęki kobiety potęgują podniecenie mężczyzny. Ich oddechy stają się coraz krótsze i płytsze. Mięśnie pracują, napinając się do granic wytrzymałości, by w końcu rozluźnić się w chwilę po osiągnięciu orgazmu. Moment fizycznego i duchowego spełnienia staje się jednocześnie aktem stworzenia.

Zegar zaczyna tykać. Pion Białych skokiem o dwa pola rozpoczyna partię. Pierwsze ruchy jak zawsze są badaniem przeciwnika i próbą odkrycia jego strategii.

Dzieciństwo upływa spokojnie. Chłopiec jest kolejnym, zwykłym dzieckiem. Płacze, gdy spotka go krzywda i śmieje się, gdy czuje się szczęśliwy, kochany. W szkole dobrze się uczy i nie sprawia kłopotów, choć czasem pociągnie koleżankę za warkocz, czy pobije się z kolegą.

Białe tracą piona. Partia zaczyna się rozwijać. Po obu stronach padło kilka bierek. Jednak żadna nie osiąga znaczącej przewagi. Próbne ataki obu graczy zostają zneutralizowane w ich początkowych stadiach.

Okres dojrzewania jest dość burzliwy. Pierwsze kontakty z papierosami i alkoholem, eksperymenty ze środkami odurzającymi, drobne kradzieże. Nauka zaczyna kuleć.

Kolejny atak Czarnych przynosi pierwsze poważne straty w szeregach Białych, które tracą gońca i skoczka.

Wszystko się zmienia kiedy poznaje dziewczynę, wierzącą. Zaczyna się interesować jej religią. Otwiera się przed nim nowy, nieznany świat. Odwraca się od dawnego towarzystwa i jego namiastek szczęścia. Stara się wykluczyć ze

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych