Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 4 min czytania

ROZMOWA

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

ROZMOWA

Właśnie czekał na autobus, miejsce na ławce zwolniło się kiedy przyjechał inny autobus. Usiadł koło jakieś kobiety z długimi blond włosami. Miała na sobie niebieski kapelusz i ubrana była w zwiewną, różową sukienkę. Była tu już na przystanku kiedy przyszedł, a czekał już tu ponad godzinę. Był zawsze śmiały i odważny, więc postanowił w końcu do niej zagadać. - Ładną dziś mamy pogodę, prawda? - Tak. - Piękna słoneczna pogoda. Czemu pani tu tak długo czeka? - Czekam na autobus. - Poprzedni nie przyjechał ? - Jakby pan zgadł. - Mój też nie przyjechał. - To mamy tą samą sytuację. - Dokładnie. - Mam nadzieje, że do wieczora przyjedzie. Jestem umówiona. - Ja na szczęście nie, ale też mam nadzieję, że do wieczora przyjedzie. A mogę spytać jakie to spotkanie ? - Niewiele ludzi ma śmiałość o coś takiego pytać. - Ja jestem inny – uśmiechnął się. - Widzę. - To mogę wiedzieć? - Tak. Jadę do przyjaciółki, wyjeżdża za granicę na dobre i oddaje mi swoje mieszkanie. - A szukała pani mieszkania? - Tak, dlatego właśnie mi je daje. - Za darmo? - Oczywiście, że nie – dopiero teraz obróciła się do niego i zobaczył jej anielski uśmiech i błękitne oczy, były jak morze w pogodny letni dzień. Zatopił się w nich, nie umiał wydobyć z siebie słowa. - Coś się panu stało? - Nie, nie – szybko odpowiedział mężczyzna. - Pan się tak zapatrzył, ale nie wiem na co. - Na panią. Na pani piękny uśmiech i piękne oczy – na policzkach kobiety pojawiły się lekkie rumieńce. - Niech pan nie przesadza. - Ja nie przesadzam. - Może zmieńmy temat? - Dobrze. Więc dużo pani musi dać za to mieszkanie? - Nie, niedużo. - To dobrze, dzisiaj ciężko o tanie mieszkanie. - A pan już ma własne mieszkanie? - Oczywiście. - A…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
ROZMOWA — czytnik · opowiadania