ROZMOWA
Rozmowa dwóch nieznajomych osób na przystanku autobusowym. Mam nadzieję, że się spodoba.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
ROZMOWA
Właśnie czekał na autobus, miejsce na ławce zwolniło się kiedy przyjechał inny autobus. Usiadł koło jakieś kobiety z długimi blond włosami. Miała na sobie niebieski kapelusz i ubrana była w zwiewną, różową sukienkę. Była tu już na przystanku kiedy przyszedł, a czekał już tu ponad godzinę. Był zawsze śmiały i odważny, więc postanowił w końcu do niej zagadać. - Ładną dziś mamy pogodę, prawda? - Tak. - Piękna słoneczna pogoda. Czemu pani tu tak długo czeka? - Czekam na autobus. - Poprzedni nie przyjechał ? - Jakby pan zgadł. - Mój też nie przyjechał. - To mamy tą samą sytuację. - Dokładnie. - Mam nadzieje, że do wieczora przyjedzie. Jestem umówiona. - Ja na szczęście nie, ale też mam nadzieję, że do wieczora przyjedzie. A mogę spytać jakie to spotkanie ? - Niewiele ludzi ma śmiałość o coś takiego pytać. - Ja jestem inny – uśmiechnął się. - Widzę. - To mogę wiedzieć? - Tak. Jadę do przyjaciółki, wyjeżdża za granicę na dobre i oddaje mi swoje mieszkanie. - A szukała pani mieszkania? - Tak, dlatego właśnie mi je daje. - Za darmo? - Oczywiście, że nie – dopiero teraz obróciła się do niego i zobaczył jej anielski uśmiech i błękitne oczy, były jak morze w pogodny letni dzień. Zatopił się w nich, nie umiał wydobyć z siebie słowa. - Coś się panu stało? - Nie, nie – szybko odpowiedział mężczyzna. - Pan się tak zapatrzył, ale nie wiem na co. - Na panią. Na pani piękny uśmiech i piękne oczy – na policzkach kobiety pojawiły się lekkie rumieńce. - Niech pan nie przesadza. - Ja nie przesadzam. - Może zmieńmy temat? - Dobrze. Więc dużo pani musi dać za to mieszkanie? - Nie, niedużo. - To dobrze, dzisiaj ciężko o tanie mieszkanie. - A pan już ma własne mieszkanie? - Oczywiście. - A…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil lili
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…