Inne · 6 min czytania
Rozmowa z kimś gdzieś w Polsce
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 3
Rozmowa z kimś gdzieś w Polsce
Nawet nie wiesz, jak bardzo, jak bardzo cię nienawidzę!
Za to, że jesteś
rudy, gruby, chudszy trochę, stary, młody, niski, krzywy i masz pryszcze i masz piegi, duże stopy, duże uszy, no i masz też dużą dupę!
A jak jesteś jakiś ładny, prosty, ładna, symetryczny, to tym bardziej, to tym bardziej! nienawidzę ciebie suko!
Z piersi matki ssałem mocno tę nienawiść, co się toczy w moim mózgu, co rozpala moje trzewia, bo
Część 22 / 3
masz rower, drogi, fajny, i masz auto; pięcioletnie! A do tego dobre buty, nowe spodnie, i I-phone'a nie na raty! I, przekręcie, dom kupiłeś i wakacje co rok spędzasz zawsze za granicą - o ty śliski skurwysynu!
(ukradł pewnie, ukradł pewnie!)
Jeszcze ciebie nienawidzę gnido jedna, wstrętna wredna, bo klub lubisz niewłaściwy! I muzyki innej słuchasz, a do tego wolisz pewnie teatr niż film dobry akcji i jesz pizzę bez ketchupu - to mnie wkurwia już tak jak nic innego, do potęgi ętej!
Ta nienawiść, ta krew zła, się w'mnie burzy, i bulgocze, kiedy widzę, że masz męża, że masz żonę, co cię (celowo cię, przez małe C! debilu) mocno, mocno kocha; no i dzieci masz do tego (jakby ci było mało!) zdrowe i niby zdolne; matkę, ojca masz też - żyją jeszcze! dziwne! - i robicie sobie, jakby nigdy kurwa nic, grilla, w mordę, i foteczki! Jeszcze takie z uśmiechami!
Szpanerzy, posrani!
Mnie Polaka, prawdziwego, z polską krwią w mych białych żyłach wkurwia, Jezu!, jak mnie wkurwia! cała ta, no!, imigracja; żeś nie Polak, jak ja Polak, z ojca, dziada i pradziada, że z akcentem coś tam mówisz no i słowa wciąż przekręcasz. A jak jesteś śniady jeszcze ty ciapaty brudny chuju, albo - nie daj Boże - czarny!, to cię tak, tak! nienawidzę, jak żadnego ni sąsiada, czy kolegi z klasy, z pracy i w ogóle, ja cię, kurwa, i Bóg, honor, ojczyzna!
Część 33 / 3
Jakby tylko Hitler żył...
Ale kocham, bardzo kocham - choćby kraj mój, kraj wspaniały, ale jego także, jakże bardzo nienawidzę! I nie cierpię, bardzo, czasem! Częściej raczej, częściej, chyba.
A bo lekarz tak zarabia! I policjant też zarabia! Nauczyciel ma wakacje! W piłce nożnej, gramy jak jakieś cioty z parad równości, i ja jeszcze, poza tym, do tego, płacę podatki, a mimo to jeszcze mi każą, pojeby! segregować śmieci! Jak śmią, oni?! Jak śmią?! Śmią!
I świat ten cały, tak generalnie, zszedł na psy jakieś, ta cała Unia, te całe Stany, OZN, FIFA i WuHaO i COVID! Żydzi, Masoni, iluminaci, piąte kolumny, komuchy, lewaki!
Sczepionkowcy jeszcze! Dzieci nam chcą wymordować!
Jak tu się cieszyć, i jak się uśmiechać? Z czego to…