Wróć do katalogu

Rozmowa z kimś gdzieś w Polsce

Zapis rozmowy z kimś gdzieś w Polsce

Artur Dubisopublikowano 21 czerwca 20266 min czytaniajeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Rozmowa z kimś gdzieś w Polsce

Nawet nie wiesz, jak bardzo, jak bardzo cię nienawidzę!

Za to, że jesteś

rudy, gruby, chudszy trochę, stary, młody, niski, krzywy i masz pryszcze i masz piegi, duże stopy, duże uszy, no i masz też dużą dupę!

A jak jesteś jakiś ładny, prosty, ładna, symetryczny, to tym bardziej, to tym bardziej! nienawidzę ciebie suko!

Z piersi matki ssałem mocno tę nienawiść, co się toczy w moim mózgu, co rozpala moje trzewia, bo

masz rower, drogi, fajny, i masz auto; pięcioletnie! A do tego dobre buty, nowe spodnie, i I-phone'a nie na raty! I, przekręcie, dom kupiłeś i wakacje co rok spędzasz zawsze za granicą - o ty śliski skurwysynu!

(ukradł pewnie, ukradł pewnie!)

Jeszcze ciebie nienawidzę gnido jedna, wstrętna wredna, bo klub lubisz niewłaściwy! I muzyki innej słuchasz, a do tego wolisz pewnie teatr niż film dobry akcji i jesz pizzę bez ketchupu - to mnie wkurwia już tak jak nic innego, do potęgi ętej!

Ta nienawiść, ta krew zła, się w'mnie burzy, i bulgocze, kiedy widzę, że masz męża, że masz żonę, co cię (celowo cię, przez małe C! debilu) mocno, mocno kocha; no i dzieci masz do tego (jakby ci było mało!) zdrowe i niby zdolne; matkę, ojca masz też - żyją jeszcze! dziwne! - i robicie sobie, jakby nigdy kurwa nic, grilla, w mordę, i foteczki! Jeszcze takie z uśmiechami!

Szpanerzy, posrani!

Mnie Polaka, prawdziwego, z polską krwią w mych białych żyłach wkurwia, Jezu!, jak mnie wkurwia! cała ta, no!, imigracja; żeś nie Polak, jak ja Polak, z ojca, dziada i pradziada, że z akcentem coś tam mówisz no i słowa wciąż przekręcasz. A jak jesteś śniady jeszcze ty ciapaty brudny chuju, albo - nie daj Boże - czarny!, to cię tak, tak! nienawidzę, jak żadnego ni sąsiada, czy kolegi z klasy, z pracy i w ogóle, ja cię, kurwa, i Bóg, honor, ojczyzna!

Jakby tylko Hitler żył...

Ale kocham, bardzo kocham - choćby kraj mój, kraj wspaniały, ale jego także, jakże bardzo nienawidzę! I nie cierpię, bardzo, czasem! Częściej raczej, częściej, chyba.

A bo lekarz tak zarabia! I policjant też zarabia! Nauczyciel ma wakacje! W piłce nożnej, gramy jak jakieś cioty z parad równości, i ja jeszcze, poza tym, do tego, płacę podatki, a mimo to jeszcze mi każą, pojeby! segregować śmieci! Jak śmią, oni?! Jak śmią?! Śmią!

I świat ten cały, tak generalnie, zszedł na psy jakieś, ta cała Unia, te całe Stany, OZN, FIFA i WuHaO i COVID! Żydzi, Masoni, iluminaci, piąte kolumny, komuchy, lewaki!

Sczepionkowcy jeszcze! Dzieci nam chcą wymordować!

Jak tu się cieszyć, i jak się uśmiechać? Z czego to…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych