Aktualności · 5 min czytania
Ryby
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Jak wiemy, kanony piękna ulegały zmianom. Najpierw owłosionym małpom męskim podobały się owłosione małpy żeńskie. Małpy męskie zachodziły w jaskini małpy żeńskie od tyłu i, w czasie namiętnego aktu małpiej miłości, pchały je w kierunku ogniska opalając im sierść z pysków. Ta wielokrotnie powtarzana czynność, przyczyniła się do tego, że obecnie u kobiet nie występuje zarost. Kiedy już ogień odsłonił piękne rysy naszych małpowatych prababć, męskim małpom zaczęły podobać się niemęskie małpy bez krzaczyska wyrastającego z pomiędzy ramion. Przez wiele lat wygląd wzorcowej pani, w kolejnych okresach historycznych, w których ubrania zastąpiły sierść, zmieniał się i działał na wyobraźnię mężczyzn i na okolice ich krocza. Czy to mężczyźni wpływali na wygląd kobiet czy kobiety proponowały wzorzec jest dla mnie zagadką ale pewnie już ją ktoś rozwikłał więc wystarczy odwiedzić najbliższą bibliotekę, a jeśli ktoś, na samą myśl o zetknięciu się z książką ma wysypkę na dłoniach, to wystarczy poszperać w Internecie. Na przestrzeni wieków mężczyźni kochali się w grubych, chudych, z wielkimi piersiami, z małymi piersiami, z krótkimi włosami, z długimi włosami, umytymi, nieumytymi itd. Możemy się śmiać z fryzur naszych prababć z przed stu lat ale wtedy takie uczesanie powodowało opuchliznę w okolicach górnych części męskich pantalonów. Tak, blada cera, która obecnie wypycha z nas pytanie o zdrowie sprawiało, że panowie trzymali ręce w kieszeniach trzymając w ryzach swoje rozentuzjazmowane rumaki. W czasach najnowszych przeszliśmy od kobiecych kształtów, gdzie miłe dla oka zaokrąglenia i obfitości w wiadomych rejonach rozpalały wyobraźnię naszych dziadków wpatrujących się godzinami w zdjęcia Marilyn czy Brigitte. Inni woleli typ Twiggy, czyli kobiety o wyglądzie wieszaka na płaszcze i podobnym ciężarze. I tak to się kręciło przez wiele lat, a mianowicie pełniejsze, chuderlawe, takie pomiędzy, takie grubsze, takie patykowate i takie nijakie. Obecnie jednak pojawiła się moda na rybę. Jakimś cudem, komuś udało się wmówić kobietom, że wyglądanie jak glonojad spowoduje u mężczyzn pragnienie spożycia tej czy owej na ołtarzu seksualnej rozkoszy. Otóż nie! Jestem w stanie zrozumieć jedną czy dwie, które poddały się operacji, lub ponawstrzykiwały sobie coś w wargi bo nie wiedziały…