Ryby
"doskonalenie" wyglądu
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Jak wiemy, kanony piękna ulegały zmianom. Najpierw owłosionym małpom męskim podobały się owłosione małpy żeńskie. Małpy męskie zachodziły w jaskini małpy żeńskie od tyłu i, w czasie namiętnego aktu małpiej miłości, pchały je w kierunku ogniska opalając im sierść z pysków. Ta wielokrotnie powtarzana czynność, przyczyniła się do tego, że obecnie u kobiet nie występuje zarost. Kiedy już ogień odsłonił piękne rysy naszych małpowatych prababć, męskim małpom zaczęły podobać się niemęskie małpy bez krzaczyska wyrastającego z pomiędzy ramion. Przez wiele lat wygląd wzorcowej pani, w kolejnych okresach historycznych, w których ubrania zastąpiły sierść, zmieniał się i działał na wyobraźnię mężczyzn i na okolice ich krocza. Czy to mężczyźni wpływali na wygląd kobiet czy kobiety proponowały wzorzec jest dla mnie zagadką ale pewnie już ją ktoś rozwikłał więc wystarczy odwiedzić najbliższą bibliotekę, a jeśli ktoś, na samą myśl o zetknięciu się z książką ma wysypkę na dłoniach, to wystarczy poszperać w Internecie. Na przestrzeni wieków mężczyźni kochali się w grubych, chudych, z wielkimi piersiami, z małymi piersiami, z krótkimi włosami, z długimi włosami, umytymi, nieumytymi itd. Możemy się śmiać z fryzur naszych prababć z przed stu lat ale wtedy takie uczesanie powodowało opuchliznę w okolicach górnych części męskich pantalonów. Tak, blada cera, która obecnie wypycha z nas pytanie o zdrowie sprawiało, że panowie trzymali ręce w kieszeniach trzymając w ryzach swoje rozentuzjazmowane rumaki. W czasach najnowszych przeszliśmy od kobiecych kształtów, gdzie miłe dla oka zaokrąglenia i obfitości w wiadomych rejonach rozpalały wyobraźnię naszych dziadków wpatrujących się godzinami w zdjęcia Marilyn czy Brigitte. Inni woleli typ Twiggy, czyli kobiety o wyglądzie wieszaka na płaszcze i podobnym ciężarze. I tak to się kręciło przez wiele lat, a mianowicie pełniejsze, chuderlawe, takie pomiędzy, takie grubsze, takie patykowate i takie nijakie. Obecnie jednak pojawiła się moda na rybę. Jakimś cudem, komuś udało się wmówić kobietom, że wyglądanie jak glonojad spowoduje u mężczyzn pragnienie spożycia tej czy owej na ołtarzu seksualnej rozkoszy. Otóż nie! Jestem w stanie zrozumieć jedną czy dwie, które poddały się operacji, lub ponawstrzykiwały sobie coś w wargi bo nie wiedziały…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Vercotti
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…